Jest kolejna ofiara dzikiej reprywatyzacji w Warszawie. Przedwczoraj zmarła nasza koleżanka, Ewa Maik. Nie była na nic chora. Umarła na wyrok niezawisłego sądu dla Warszawy Mokotowa, który skazał ją na eksmisję na bruk i zapłatę 20 tys. zł na rzecz nowego właściciela kamienicy plus odsetki, koszty procesowe itd, itp. Ponieważ nie czuła się ani winna, ani dłużna, ten wyrok był dla niej wyrokiem śmierci.

Dodaj komentarz