Jak to się robi we Włochach

W warszawskiej dzielnicy Włochy przejmowanie kamienic wygląda troszkę inaczej. Jedna z lokatorek budynku położonego przy ul. Potrzebnej 9 opowiada nam historię jego przejęcia przez przyszywanych „spadkobierców” oraz brutalnych prób eksmitowania jej z lokalu. O praworządności nie ma co nawet mówić. Smaczku tej sprawie dodaje fakt, że prawdziwy spadkobierca wciąż żyje i zrzekł się swojej własności na rzecz Skarbu Państwa. To oczywiście nie przeszkodziło kolekcjonerom kamienic upomnieć się i o ten budynek.

[field name=iframe]

Komentarze

2 odpowiedzi do „Jak to się robi we Włochach”

  1. Awatar alina
    alina

    Zakres uprawiania w Polsce bandytyzmu prawnego i pozaprawnego wciąż rośnie. Ludzie i organy, mający za zadanie stać na straży przestrzegania prawa i bronić krzywdzonych obywateli są bezczynni. Zasługują na żółtą kartkę, którą trzeba im dać przy najbliższej okazji.

  2. Awatar Monjka
    Monjka

    W takim razie co na to prawowity właściciel?,co na to „niezawisłe” Sądy? co na to prokurator???

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *