Bezumowne korzystanie z lokalu mieszkalnego stało się powszechnym faktem nie tylko w Warszawie, ale także i w innych częściach kraju. W tej sytuacji znalazło się wielu polskich najemców, czasami wręcz całe rodziny.
Rodzi się zasadnicze pytanie: czy takie rozwiązanie powinno być stanem trwałym i czy komuś na tym zależy, a w szczególności kto na takim rozwiązaniu najwięcej korzysta?
Zapewnienie potrzeb mieszkaniowych lokalnej społeczności ciąży na samorządzie gminnym. Z kolei zgodnie z art. 75 Konstytucji RP władze publiczne prowadzą politykę sprzyjającą zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli.
Wyrazem dążeń do realizacji tej polityki w zamierzeniu ustawodawcy była Ustawa o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy oraz o zmianie Kodeksu cywilnego z dnia 11.06.2001 r. Wprowadzenie nowej ustawy wymusiła nowa sytuacja społeczno-gospodarcza. Innym jednak zamierzeniem ustawy była lepsza ochrona lokatorów oraz wzmocnienie stabilności stosunku najmu.
W ostatnich latach nastąpiło osłabienie możliwości płatniczych wielu najemców. Dodatkowo sytuację pogorszyły podwyżki stawek czynszu wprowadzone przez polskie gminy i miasta, w tym Miasto Stołeczne Warszawa. W 2009 r. w Warszawie dokonano podwyżek stawek czynszu. Nowe stawki stały się często wyższe przeciętnie o około 200-300% w stosunku do stawki jaka obowiązywała przed podwyżką.
W wyniku tych podwyżek wielu lokatorów utraciło najem zajmowanych dotychczasowych lokali, ale nadal zamieszkuje w tych samych lokalach. Zmieniły się jedynie zasady finansowe. Pojawia się w związku z tym pytanie: czy taka sytuacja powinna mieć miejsce? Komu zależy na tym, aby taki stan niepewności trwał?
Na przykładzie uchwały Rady Miasta Stołecznego Warszawy z 02.10.2008 r., która powierzyła ustalenie stawek czynszu prezydentowi Warszawy, w Warszawie za 1 m2 powierzchni mieszkania lokatorzy płacą 6-7 zł, natomiast osoby zajmujące lokal bez tytułu prawnego płacą za 1 m2 powierzchni mieszkania 17-18 zł tzw. odszkodowania za bezumowne korzystanie z lokalu.
Stawka maksymalna odpowiada 3% wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia 1 m2 powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych określonego przez Wojewodę Mazowieckiego dla m.st. Warszawy. Wydaje się zatem, że stosowanie maksymalnej stawki czynszu do odszkodowania za bezumowne korzystanie z lokalu jest mocno wątpliwe i niezgodne z zapisami ustawy o ochronie praw lokatorów.
W art. 18 ust. 2 w/w ustawy uznaje się, iż odszkodowanie za zajmowanie lokalu bez tytułu prawnego, odpowiada wysokości czynszu, jaki właściciel mógłby otrzymać z tytułu najmu lokalu. Jeżeli odszkodowanie nie pokrywa poniesionych strat właściciel może żądać od lokatora odszkodowania uzupełniającego.
Zatem, aby pobierać maksymalny czynsz za używanie lokalu bez tytułu prawnego właściciel musiałby wykazać szkodę, jaka powoduje uszczerbek w jego majątku z tego tytułu, że lokator zamieszkuje bez tytułu prawnego. W praktyce właściciel nie wykazałby szkody, albowiem, gdyby zawarł umowę najmu, najemca zapłaciłby stawkę czynszu w wysokości określonej przez Prezydenta Warszawy.
W mojej ocenie takie stanowisko jest prawidłowe, a wszelkie próby naliczania akurat tej jednej grupie osób maksymalnych stawek, niczym nie uzasadnionych jest naruszeniem prawa.
Istnieją różne metody rozwiązywania konfliktu z lokatorami. Wszystkie możliwości powinny być wykorzystane, aby zawrzeć z lokatorem umowę najmu. Tylko taka sytuacja wyraża się normalnością i dążeniem do stabilizacji w polityce lokalowej polskich miast.
Adam Zych
Dodaj komentarz