Autor: admin

  • Urzędnicy ZGN Praga Południe odmawiają wykonywania swoich obowiązków

    Wielu lokatorów skarży się na niechętną postawę urzędników i brak pomocy z ich strony przy rozwiązywaniu problemów lokalowych. Czasami jednak problemy są jeszcze poważniejsze: zdarza się, że urzędnicy Wydziałów Zasobów Lokalowych odmawiają przyjmowania wniosków o zawarcie umowy najmu lokalu, choć jest to zupełnie niezgodne z prawem.

    Jednym z takich przykładów jest zdarzenie zgłoszone nam na dyżurze Komitetu Obrony Lokatorów przez jednego z lokatorów. Dnia 3 listopada b.r. w biurze Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami, Administracja Nieruchomości nr 6 przy ul. Sulejkowskiej 45, pani Bożenna Sekita, urzędnik biura, odmówiła wykonania czynności administracyjnej polegającej na wypełnieniu danych dotyczących warunków mieszkaniowych na wniosku o zawarcie umowy najmu lokalu zamiennego. Stanowiło to naruszenie interesów lokatora, a także naruszenie Ustawy o pracownikach urzędów państwowych.

    Choć wnioski o przyznanie umowy najmu do lokalu nie muszą być rozpatrzone pozytywnie przez Komisję Mieszkaniową Gminy, jednak MUSZĄ zostać przyjęte w biurach podawczych, a urzędnicy ZGN mają obowiązek wypełnić dane dotyczące osób zameldowanych w lokalu, które muszą być zawarte w prawidłowo wypełnionym wniosku.

  • Konferencja Prasowa Komitetu Lokatorskiego „Pod Bezpiecznym Dachem”

    30. Października b.r. w Bielsku-Białej, odbyła sie konferencja prasowa zwołana przez Komitet Lokatorski „Pod Bezpiecznym Dachem”. Dotyczyła ona sytuacji bielskich lokatorów, jak i tego, że władze miasta zupełnie nie interesują się losem i problemami swoich obywateli.

    Oto oświadczenie organizatorów:

    Początkowo KL PBD zapowiedział zorganizowanie pikiety pod Urzędem Miejskim w Bielsku-Białej. O planach lokatorów zostały poinformowane media w nocy z 28. na 29. października. Zadziwiające jest to, że już rano, 29., otrzymaliśmy email od władz miasta informujący o zakazie zgromadzenia.

    Treść emaila:

    W odpowiedzi na przesłane zawiadomienie o planowanej pikiecie informujemy, że zawiadomienie zawiera braki formalne dotyczących wymogów określonych Ustawą Prawo o zgromadzeniach, jak również zostało przekazane po terminie (nie później niz 3 dni przed planowanym zgromadzeniem).
    W zwiazku z powyższym prosimy o pilne zgloszenie sie do Wydziału Spraw Obywatelskich pok.108 w budynku przy Placu Ratuszowym 6 w celu odebrania decyzji o odmowie odbycia zgromadzenia.

    Naczelnik
    Wydziału Spraw Obywatelskich

    W trakcie pikiety zamierzaliśmy złożyć na ręce Pana Prezydenta pismo z kilkoma prostymi pytaniami:

    1. Co ma pan zamiar zrobić w sprawie p. Alojzji Sarkowskiej ponad osiemdziesięcioletniej mieszkanki Bielska-Białej zamieszkałej przy ul.Ogrodowej 5/2. I dlaczego do tej pory osoba ta pozostaje bez opieki Pana Prezydenta?

    2. Jakie są prawa lokatorów którzy maja przydziały z miejskiego kwaterunku a mieszkają w kamienicach, które zostały przekazane w prywatne ręce?

    3.Jakie są zobowiązani miasta wobec lokatorów kwaterunkowych?
    Co zamierza Pan zrobić w sprawie kamienicy przy ul.Mickiewicza 29 i ul.Barlickiego 13 ?

    4. Jakie starty poniosło miasto Bielsko-Biała w wyniku nie podjęcia działań celem utrzymania mienia tu. „bezpańskich kamienic”?

    5. Jakie kroki podjął Pan w celu wyjaśnienia nieprawidłowości w działaniu Bielskiego Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości?

    6. Ile starszych osób lokatorów zmarło nie doczekawszy pomocy Pana Prezydenta?

    (więcej…)

  • Bielsko-Biała: Protest Komitetu Lokatorskiego

    bb_lokatorzyWładze Bielska-Białej nie zezwoliły na przeprowadzenie zaplanowanej na wczoraj pikiety w sprawie zwrotu niektórych pożydowskich kamienic ich spadkobiercom. Protest chcieli zorganizować przed Ratuszem członkowie Komitetu Lokatorskiego „Pod bezpiecznym dachem”.

    Członkowie Komitetu Lokatorskiego, którym odmówiono prawa do pikiety, zapalili znicze pod swoim transparentem. Uważają oni, że miasto niedostatecznie chroni mieszkańców tych budynków. Urzędnicy nie zezwolili na pikietę, bo uznali, że organizatorzy nie dochowali trzydniowego terminu zawiadomienia o akcji.

    – Miasto znowu zamiata problem pod dywan – skomentowali lokatorzy mieszkający w kamienicach, o które upominają się spadkobiercy. Na zorganizowanej przez siebie konferencji, lokatorzy zaprezentowali też oświadczenie w sprawie niedoszłej pikiety. Zastępca prezydenta miasta dodatkowo próbował zastraszyć działaczy lokatorskich, oskarżając ich o „pomówienie” ze względu na poruszaną przez nich kwestię sprzedaży domów wraz z lokatorami, która jest skrzętnie ukrywana przez władze.

    Zobacz: materiał wideo z konferencji prasowej. (więcej…)

  • Prezydent miasta uchyla się od odpowiedzi na temat kryterium dochodowego

    O korespondencji Komitetu Obrony Lokatorów z Prezydent miasta, panią Hanną Gronkiewicz-Waltz pisaliśmy już tutaj: https://lokatorzy.fediblog.pl/gronkiewicz-waltz-przekonuje-ze-czarne-jest-biale/

    Z powodu licznych niejasności w definicji kryterium przedstawionej przez panią Prezydent, zwróciliśmy się z szeregiem prostych pytań, w celu wyjaśnienia – w sposób jasny i zrozumiały dla każdego mieszkańca Warszawy – jak należy obliczać kryterium dochodowe.

    Ankietę do wypełnienia przez panią Prezydent opublikowaliśmy tutaj.

    Oto odpowiedź, którą otrzymaliśmy z Biura Polityki Lokalowej Urzędu m. st. Warszawy:

    Jak widać, pytania zawarte w ankiecie zostały zupełnie zignorowane. Można odnieść wrażenie, że stołecznemu Ratuszowi zupełnie nie zależy na wyjaśnieniu sprawy. Odpowiedzi na nasze pytania trzeba będzie zatem szukać na drodze administracyjnej.

  • Niejasny los najemców po reprywatyzacji

    Lokatorzy obawiają się zwracania domów. Odzyskujący je właściciele gnębią ich czynszami. Gminy zbyt mało interesują się ich losem

    Kamienicę przy Nowym Świecie, w ścisłym centrum stolicy, odzyskali na początku 2003 r. spadkobiercy dawnego właściciela. Potem została sprzedana łódzkiej spółce. – Z dnia na dzień moja matka przestała być najemcą lokalu komunalnego i płaci dużo większy czynsz – mówi Oskar Hejka, który walczy, by sprawą zajął się Trybunał Konstytucyjny. (więcej…)

  • Lokatorzy na Pradze sami szukają pustostanów

    Marek Jasiński, Komitet Obrony LokatorówFot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta

    Grupka mieszkańców Pragi zbiera informacje o pustostanach. Adresy przekazuje urzędnikom, by mieszkania, zamiast niszczeć, były wynajmowane potrzebującym.

    – Gołym okiem widać, że są w Warszawie puste mieszkania i całe budynki, które latami niszczeją. A ludzie nie mają gdzie mieszkać – zżyma się Marek Jasiński. Pół roku temu z kilkoma osobami założył Komitet Obrony Lokatorów. Zorganizowali dyżury, na które przychodzą ludzie wyrzuceni z mieszkań, zrujnowani wysokim czynszem czy nie mogący doczekać się na mieszkanie komunalne.

    Zareaguj, zgłoś

    KOL zorganizował akcję „Zgłoś pustostan”. Na stronie stowarzyszenia www.lokatorzy.info.pl można podawać adresy pustych budynków i mieszkań. Na razie pojawiło się 60 wpisów. Niektórzy powklejali nawet zdjęcia sypiących się kamienic z oknami zabitymi deskami, np. na ul. Targowej czy Kijowskiej na Pradze. Są tam podane adresy budynków, jak też konkretne mieszkania: w Śródmieściu, na Mokotowie, Woli.

    – Urzędnicy generalnie takimi sprawami za bardzo się nie interesują – ocenia Marek Jasiński. – Dlatego my postanowiliśmy pójść do nich, podawać im konkretne adresy.

    Przedstawicieli komitetu przyjmuje chętnie Bogumiła Sosińska, naczelniczka wydziału zasobów lokalowych na Pradze-Północ. – Monitoruję stronę internetową komitetu, patrzę, czy pojawiają się adresy z naszej dzielnicy – mówi. – Uważam, że rola strony społecznej jest tu naprawdę wielka. Czasem lokator się wyprowadzi, nie odda kluczy, a sąsiedzi nie powiedzą o tym administracji. Jeśli komitet wynajdzie taki pustostan, mogę tylko się cieszyć.

    Naczelnik Sosińska deklaruje, że sprawdza każdy adres. – Nawet jeśli ktoś zgłasza kamienicę, bo widzi puste okna, a okazuje się, że budynek nie jest nasz, mnie to nie przeszkadza. Sprawdzenie to żaden problem.

    Gdy do sprawdzania pustostanów wzięli się urzędnicy w Łodzi, odzyskali ok. tysiąca mieszkań. Warszawie też powinno zależeć na wyłuskiwaniu pustych mieszkań. Kolejka po komunalne lokum (i tańsze socjalne) to wciąż ok. 5 tys. rodzin.

    Puste nie dla ludzi

    Działalność KOL dostrzegli urzędnicy ratusza. I przestraszyli się, że inicjatywa komitetu może zachęcać do zajmowania pustostanów na dziko. Hanna Gronkiewicz-Waltz zaalarmowała dzielnice. – Pani prezydent zaleciła burmistrzom, aby na bieżąco reagowali na informacje i weryfikowali podawane przez komitet adresy – tłumaczy dyrektor miejskiego Biura Polityki Lokalowej Beata Wrońska-Freudenheim.

    Jeśli okaże się, że pustostany są miejskie, dzielnice będą wyjaśniać, jak długo nikt w nich nie mieszka i dlaczego.

    W połowie czerwca w stolicy było 1101 pustostanów o jasnej sytuacji prawnej, do których po remoncie można wysłać lokatora. Stoją i czekają.

    Tylko niektóre dzielnice potrafią tak manewrować mieszkaniami, że pustostany znikają niemal natychmiast, np. na Bielanach jest tylko 9 wolnych mieszkań. W innych dzielnicach jest gorzej. Na Mokotowie stoi 239 pustych mieszkań, które mają uregulowany stan prawny, z tego 140 będzie odnowionych. W Śródmieściu jest ich 185, z czego do 105 skierowano lokatorów. Na Pradze-Północ jest blisko 200 pustostanów. Problemem jak zwykle są pieniądze. – Chronicznie brakuje nam środków na remonty – wyjaśnia Bogusława Sosińska. – A nasze budynki są naprawdę w złym stanie. Na naszej liście jest 87 mieszkań, z których musieliśmy wysiedlić ludzi z powodu złego stanu technicznego. Remonty takich lokali są bardzo kosztowne. W całym mieście nadzór budowlany blokuje z powodu fatalnego stanu technicznego 436 pustostanów.

    Ostatnia bolączka ratusza to budynki z roszczeniami dawnych właścicieli. Ludzie z kolejki po lokum komunalne panicznie boją się roszczeń i zwyczajnie nie chcą takich mieszkań. Gdy z kolei urzędnicy próbują urządzać tam lokale socjalne (które można wynająć na czas określony), natychmiast reagują prawnicy dawnych właścicieli. Grożą miastu odszkodowaniami. Skala problemu jest ogromna. W całej Warszawie w połowie tego roku były 974 pustostany zablokowane z powodu roszczeń.

    Małgorzata Zubik
    Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

  • Lokatorzy powalczą o swoje prawa w sądzie

    lokJesteśmy traktowani gorzej niż inni lokatorzy komunalni – twierdzą mieszkańcy z kamienic oddanych byłym właścicielom. Jeden z nich wniósł pozew do sądu. Dzisiaj rozprawa.

    – Za gorsze traktowanie nie winimy miasta, tylko Ustawę o ochronie praw lokatorów. To ona wprowadza nierówność praw mieszkańców – mówi Jakub Gawlikowski z Komitetu Obrony Lokatorów.

    Mieszkańcy domów komunalnych zwróconych byłym właścicielom tracą kwaterunkowe prawo do swojego lokalu.

    Nie dostają od miasta nowego, komunalnego mieszkania, mimo że do tej pory im przysługiwało. Nie mają też zagwarantowanego dotychczasowego, niskiego czynszu, który płacili w budynku komunalnym. Nie dostają również dopłat do nowego, często kilkukrotnie wyższego, ustalanego przez właściciela odzyskanej kamienicy.

    – To jest nierówne traktowanie obywateli – mówi Oskar Hejka, który wniósł pozew do sądu. – Mieszkańcy, którzy zostają wyprowadzeni z kamienic, np. wówczas, gdy miasto chce budynek sprzedać, dostają lokale zamienne. A ci z już odzyskanych przez byłych właścicieli domów takiego prawa nie mają.Przypomnijmy, że stowarzyszenia lokatorskie od miesięcy domagają się od ratusza, by zapewnił mieszkańcom zwracanych kamienic inne lokale miejskie lub dopłacał do czynszu.

    kol_sprawa_oskara– Nie mamy takiego prawa, ale wprowadziliśmy pewne ułatwienia w zdobyciu miejskiego mieszkania – mówi wiceprezydent Andrzej Jakubiak. – Jeśli taki lokator ma odpowiednio niskie zarobki, to jest wpisywany na listę oczekujących w komunalnej kolejce. W wyjątkowych sytuacjach, na jej początek.

    Jeśli sąd uzna niekonstytucyjność ustawy, Skarb Państwa będzie musiał wypłacić lokatorom odszkodowania – różnicę między czynszem komunalnym a tym, którego zażądał właściciel.

    Monika Górecka-Czuryłło
    Życie Warszawy
  • Radni lenią się na sesji

    zrzutekranu-84

    Oto jak radni szanują mieszkańców stolicy! Zamiast zająć się ich sprawami, wolą pałaszować smakołyki w bufecie. Grupa zrozpaczonych lokatorów kamienic komunalnych przyszła na obrady wczorajszej sesji miasta. Ludzie chcieli zaprotestować przeciwko cięciom w budżecie przeznaczonym na remonty zrujnowanych budynków. Niestety żaden z rajców się nimi nie zainteresował.

    fakt

    Oto jak radni szanują mieszkańców stolicy! Zamiast zająć się ich sprawami, wolą pałaszować smakołyki w bufecie. Grupa zrozpaczonych lokatorów kamienic komunalnych przyszła na obrady wczorajszej sesji miasta. Ludzie chcieli zaprotestować przeciwko cięciom w budżecie przeznaczonym na remonty zrujnowanych budynków. Niestety żaden z rajców się nimi nie zainteresował.

    Stołeczni radni to zwykła banda darmozjadów! Pusta sala i kolejka w bufecie. Oto jak wyglądała ich ostatnia sesja. Wczoraj na obrady przyszło kilkanaście osób z Komitetu Obrony Lokatorów na Pradze-Północ. Zdenerwowani ludzie chcieli zaprotestować przeciwko drastycznym podwyżkom, które rajcy uchwalili w październiku zeszłego roku.Teraz okazało się, że pomimo obietnic wpływy z nich wcale nie zostaną przeznaczone na remonty sypiących się budynków. Z budżetu na 2010 rok z 200 mln zł  na ten cel zostanie wydane bowiem jedynie 150 mln!

    – To niesprawiedliwe! Co się stało z tymi pieniędzmi? Czujemy się oszukani. Wychodzi na to, że władze stolicy i radni za nic mają zwykłych ludzi – denerwowali się oburzeni.
    Co więcej w trakcie obrad żaden z rajców nawet do nich nie poszedł. Za to większość z nich wspólnie z urzędnikami  z apetytem pałaszowała kotlety  w bufecie. No, ale jak widać smaczne jedzenie jest dla nich ważniejsze niż problemy warszawiaków.

    Fakt

    Zdjęcia

    [Aleksandra Kuźniar]
  • Wywiad, Radio dla Ciebie

    zrzutekranu-82„Urzędnicy nie wiedzą co się w tej chwili dzieje. Głowa puchnie od problemów, z jakimi ludzie do nas przychodzą.”

    Zgodnie z Uchwałą Rady Miasta podwyżka czynszów miała iść w całości na remonty i utrzymanie lokali należących do miasta. Jednak 10 warszawskich dzielnic pieniądze przeznacza na zakrycie dziury w swoich budżetach.

    Zastępca burmistrza Woli Marek Lipiński – Mieliśmy świadomość tego, że w tej puli musimy zagwarantować inne niezbędne i potrzebne wydatki, chociażby na oświatę, na nauczycieli, na remonty placówek oświatowych. Wzrost dochodów z tego tytułu jest w granicach 16 milionów złotych. Połowę tej kwoty przeznaczyliśmy na remonty.

    Jakie jest podejście radnych do tego problemu? Co się stanie kiedy Rada Miasta będzie chciała odebrać im bezprawnie pieniądze?

    Marek Miśko rozmawia o tych problemach z Markiem Jasińskim z Komitetu Obrony Lokatorów.

    – Według naszych wstępnych obliczeń w dzielnicy Praga Północ przychodów z tytułu najmu i dzierżawy mienia jest około 32 miliony złotych, natomiast przeznaczonych na remonty jest 18 milionów. Dla porównania – koszt utrzymania urzędników w tej dzielnicy wynosi około 15 milionów. – komentuje obecną sytuację Marek Jasiński z Komitetu Obrony Lokatorów.

    Czy budownictwo komunalne w Warszawie się rozwija i jest dobrze utrzymywane?

    – Urzędnicy nie wiedzą co się w tej chwili dzieje. Swoją działalność zaczęliśmy na wiosnę i głowa puchnie z od tego, z jakimi problemami ludzie do nas przychodzą. Nie ma jak pomóc tym ludziom. Mieszkają w mieszkaniach zagrzybionych, są zadłużenia, jest kryzys… – twierdzi Marek Jasiński.

    Posłuchaj audycji