Autor: admin

  • Firma 2M Fund każe sobie płacić 40 zł/m za lokal czarny od grzyba

    cam01484Firma 2M Fund, której prezesem jest Michał Owsiewski, wzięła na celownik kolejną nieruchomość zamieszkiwaną przez starych i schorowanych lokatorów. Odwiedziliśmy w w sobotę lokatorów budynku położonego przy ul. Raszyńskiej. Budynek został w typowy sposób „odzyskany” przez jedną z firm specjalizujących się w tym szemranym procederze. Spółka 2M Fund znana jest m.in. z brutalnych działań przeciw lokatorom na ul. Dzierzby, co opisywaliśmy już wcześniej.

    Lokal w którym zamieszkują lokatorzy jest przesiąknięty wilgocią, a ściany są aż czarne od grzyba. Nie ma tam centralnego ogrzewania i ciepłej wody. Jednak 2M Fund zaproponował schorowanym lokatorom stawkę 40 zł za metr. Zdaniem firmy, jest to „stawka rynkowa”. Trudno to określić inaczej niż jak kpinę z lokatorów. Obecny czynsz wynosi ponad 2400 zł. Ponieważ renty starszej kobiety i jej chorego syna nie starczą na pokrycie takich kwot, popadli w zadłużenie. Ale firma 2M Fund złożyła im wspaniałomyślną ofertę: mogą kupić od firmy inne mieszkanie po cenie 5,5 tys. za metr. Niestety rodziny nie stać nawet na wykupienie recept na leki, a z powodu skrajnego zagrzybienia lokalu ich stan zdrowia ciągle się pogarsza. Córka lokatorki przebywa obecnie w szpitalu.

    cam01486cam014872M Fund potrzebuje świeżego kapitału, a na drodze stoi im staruszka i jej schorowana rodzina. Ciąg dalszy jest łatwy do przewidzenia. Rosnące lawinowo zadłużenie, zajęcie renty przez komornika, oczekiwanie latami na przyznanie lokalu socjalnego przez gminę, itd… (o ile nie zostanie uznana za „zbyt bogatą” na pomoc mieszkaniową). Miejska machina pożerająca ludzi pracuje pełną parą.

    Poniżej film z wypowiedzią lokatorki.

    [field name=iframe]

  • Brutalna eksmisja na ul. Potrzebnej we Włochach

    10455094_535551356546845_378248446512414263_nDziś na ul. Potrzebnej we Włochach, komornik sądowy Ryszard Moryc dokonał brutalnej eksmisji 82-letniej kobiety poruszającej się na wózku. Eksmisja została wykonana, pomimo iż lokal socjalny do którego została wyeksmitowana nie został przystosowany dla osób niepełnosprawnych. Właściciel budynku od 13 lat nękał lokatorkę odcinając dostęp do wody, przez co musiała ona gromadzić wodę w plastikowych baniakach. Woda nie została podłączona, mimo wydania wyroku sądowego nakazującego podłączenie.

    Dzisiejszej eksmisji próbowali zapobiec działacze lokatorscy. Jednak pełnomocnik właściciela już od rana blokował dostęp do posesji, wykorzystując w tym celu agencję ochrony Zubrzycki. Ochroniarze zachowywali się w bardzo chamski sposób, a jeden z nich był w stanie upojenia alkoholowego. Został on później odwieziony przez patrol policyjny. Policja przedarła się przez blokadę wejścia do posesji, a następnie robotnicy przystąpili do wyważania drzwi do mieszkania. Komornik nie reagował na wezwania do zawieszenia czynności.

    Po tym, jak drzwi do mieszkania zostały sforsowane, starszą lokatorkę odwiozła karetka. Trafiła ona do lokalu socjalnego na ul. Globusowej, gdzie łazienka jest tak skonstruowana, że korzystanie z niej jest niezwykle utrudnione dla osoby niepełnosprawnej. Lokatorzy będą domagać się zapewnienia jej standardu licującego z jej wiekiem i kondycją zdrowotną. Co do komornika Ryszarda Moryca, wykazał się on po raz kolejny zupełną bezwzględnością i ignorancją wobec ludzkiego cierpienia.

    10420761_535551319880182_919889968102566799_n247075_535551346546846_5493734363712148252_n10300982_535560536545927_7606263727140995553_n10603507_535551286546852_2571750942830472768_n

  • Kolejna akcja przeciw SP-Invest na Praskich Targach Nieruchomości

    spinvest-037Dziś w Centrum Praskim przy ul. Ząbkowskiej odbywały się Praskie Targi Nieruchomości. Jednym z wystawców była spółka SP-Invest. Spółka SP-Invest jest częścią jednej grupy kapitałowej ze spółką Inter-construction, która w styczniu tego roku zburzyła dom w którym mieli jeszcze prawo mieszkać lokatorzy, przez co rodzina z niepełnosprawnym dzieckiem została pozbawiona dachu nad głową. Pomimo wygranego wyroku sądowego o naruszenie posiadania, lokatorzy nie mogą wrócić do budynku, bo już go nie ma. Władze miasta nie rozpatrują wniosku o przyznanie lokalu komunalnego, gdyż “sprawy są w toku”. Rodzina pozostaje więc bezdomna.

    Z tego powodu, działacze Kampanii Obrony Praw Lokatorów już drugi raz pojawili się na wydarzeniu promocyjnym w którym bierze udział SP-Invest. Działacze lokatorscy, w tym lokatorzy których wspieraliśmy podczas ich eksmisji, poszli z nami by wprost wyrazić swoje niezadowolenie z postępowania grupy kapitałowej i sposobu w jaki traktuje lokatorów. Protestujący stanęli pod stoiskiem SP-Invest z bannerem „SP-Invest, SPier… z Pragi” oraz wygłosili przez megafon krótkie streszczenie historii zburzonej kamienicy i jej lokatorów. Po zapoznaniu się z faktami, kilku klientów spółki SP-Invest postanowiło podjąć podyktowaną obiektywnymi przesłankami decyzję o nie korzystaniu z oferty tej firmy.

    Gdy zostały rozdane ulotki wszystkim zainteresowanym odwiedzającym targi, grupa protestujących opuściła na wezwanie organizatorów teren targów. Niestety organizatorom trochę puściły nerwy, ale wiadomo – warszawski rynek nieruchomości przedstawia sobą wiele wyzwań. Gdy nieco opadły emocje, organizator targów otrzymał informację, że lepiej na przyszłość nie zapraszać firm powiązanych ze skandalami, by uniknąć takich nieprzyjemności.

    Lokatorzy rozdawali jeszcze przez pewien czas ulotki pod bramą Praskich Targów Nieruchomości informując przechodniów i klientów o przyczynach protestu. Protesty przeciw SP-Invest będą trwać dopóty, dopóki spółka nie wywiąże się ze swojego obowiązku dostarczenia lokalu zamiennego o takim standardzie, jaki miał lokal w zburzonym budynku.

    spinvest-027 spinvest-029spinvest-030 spinvest-031

  • Zablokowana eksmisja przy ul. Targowej 67

    1966781_273265992869604_2521497540086014037_nDziś Komitet Obrony Praw Lokatorów zorganizował udaną blokadę eksmisji lokatora przy ul. Targowej 67 na warszawskiej Pradze-Północ. Komornik Agnieszka Wichrowska próbowała dziś eksmitować schorowanego człowieka, który nie mógł uczestniczyć w procesie eksmisyjnym ze względu na swoją chorobę. Budynek przy ul. Targowej 67 został zreprywatyzowany i czynsz został znacznie podwyższony. Jednocześnie sąd odmówił schorowanemu lokatorowi prawa do lokalu socjalnego. W związku z tym groziła mu tzw. „eksmisja na bruk na raty”, czyli eksmisja do hotelu robotniczego na 3 miesiące, a potem na bruk.

    Lokator zgłosił się do Komitetu na parę dni przed eksmisją, jednak udało się skutecznie zorganizować blokadę i doprowadzić do bezterminowego odroczenia egzekucji. Rano w sądzie zostały złożone pozwy których celem było wstrzymanie postępowania egzekucyjnego. Zorganizowano też grupę ludzi, która usiadła na schodach, by fizycznie utrudnić eksmisję. Ostatecznie, komornik odstąpiła od czynności.

    Komitet Obrony Praw Lokatorów dziękuje wszystkim którzy przybyli na blokadę tej eksmisji. To nasz wspólny sukces.

    10710865_273265892869614_328228341284727753_n10676332_273277682868435_6889383866368644721_n

  • Eksmisja na bruk pana Ryszarda ponownie zablokowana!

    rysioW dniu dzisiejszym po raz drugi została zablokowana eksmisja na bruk 80-letniego pana Ryszarda z budynku należącego do spółdzielni mieszkaniowej RSM Praga przy ul. Askenazego w Warszawie. Pan Ryszard jest emerytem i dostaje 900 złotych miesiecznie. Popadł w zadłużenie w wyniku kłopotów z ZUSem i problemów z otrzymywaniem emerytury. Później otrzymał wyrównanie i zaczął placić, ale zadłużenie było już zbyt wysokie. Pracownicy spółdzielni całkiem otwarcie oświadczyli, że chcą się go pozbyć. Pan Ryszard niestety jest chory i nie zawsze rozumie co się dzieje.

    Pierwsza próba eksmisji miała miejsce w maju. Wtedy Komitet Obrony Praw Lokatorów zorganizował blokadę. Policja nie chciała wtedy przystąpić do usuwania blokujących w obecności mediów. Doszło wtedy do rozmowy z prezesem społdzielni, a czynność eksmisyjna została czasowo zawieszona. W międzyczasie został złożony pozew w sądzie o uznanie prawa do lokalu socjalnego, który przysługuje lokatorowi z racji na jego podeszły wiek i choroby. Dzięki zbiórce pieniędzy zorganizowanej przez Komitet, pan Ryszard płacił na bieżąco swoje zobowiązania czynszowe. Jednak to nie wystarczyło władzom spółdzielni. Kolejna próba eksmisji została wyznaczona na dzień dzisiejszy.

    Pracownik działu windykacji RSM Praga i komornik przy sądzie rejonowym dla Warszawy Pragi Północ, Julian Banachowicz, pojawili się dziś na miejscu w asyście policji. Ponieważ pana Ryszarda nie było w lokalu, przystąpili do wyważenia i wymiany zamków. W chwilę później jednak dotarła z sądu kopia postanowienia o wstrzymaniu postępowania egzekucyjnego. Chcąc nie chcąc, komornik musiał odstąpić od eksmisji i przekazać kopię kluczy do nowego zamka lokatorowi. Tak więc pan Ryszard pozostaje w swoim lokalu na ul. Askenazego!

    Chcemy pomóc panu Ryszardowi spłacić długi. Sąsiedzi również zareagowali bardzo solidarnie i zaoferowali pomoc. Obecnie trwa zbiórka środków dla pana Ryszarda na konto podane poniżej:

    Jakub Gawlikowski
    (PL) 05 1140 2004 0000 3702 4238 2269
    BRE Bank S.A.
    Retail Banking,
    al. Mickiewicza 10,
    90-050 Łódź
    BIC/SWIFT: BREXPLPWMUL SORT CODE: 11402004
    Koniecznie z dopiskiem: „Dla pana Rysia”

  • Brak dachu? To nie problem dla Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego!

    Lokatorzy budynku przy ul. Wołomińskiej 22 na warszawskich Szmulkach zostali pozbawieni dachu. Postanowili o tym powiadomić Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Wydawałoby się, że dach jest dość ważnym elementem budowli i jego brak powinien zainteresować tę instytucję. Nic bardziej mylnego! PINB odmówił wszczęcia postępowania pod pretekstem, że mieszkańcy nie są stroną sprawy.

    Wypadałoby spytać: jeśli mieszkańcy znajdujący się pod dachem nie są stroną sprawy o jego brak, to kto jest stroną? Jak widać, absurdom nie ma końca… Poniżej żałosna decyzja inspektora.

    pinb-wolominska22

  • Urzędu Dzielnicy na Bielanach zaniedbał lokatorów

    W lipcu b.r., Urząd Dzielnicy na Bielanach w Warszawie dostarczył lokatorom mieszkanie socjalne przy ul. Jarzębskiego. Choć według przepisów powinno zostać wyremontowane, instalacje wodno-kanalizacyjne były w stanie na tyle tragicznym, że wkrótce po objęciu lokalu przez lokatorów nastąpiła awaria i zalanie mieszkania oraz znajdujących się pod nim lokali. Było to spowodowane amatorskim remontem dokonanym przez poprzedniego lokatora, co nie zostało poprawione przez administrację przed przekazaniem lokalu nowemu najemcy. Teraz, administracja chce obciążyć lokatorów kosztami naprawy i odszkodowania.

    Zainstniała sytuacja wskazuje na naruszenie prawa przez administrację. Zgodnie z art. 6a Ustawy o ochronie praw lokatorów, w momencie przekazania w najem, lokal musi mieć sprawne instalacje i urządzenia umożliwiające korzystanie z wody i urządzeń stanowiących wyposażenie lokalu. Ponadto, zużyte elementy wyposażenia lokalu muszą zostać wymienione po dotychczasowym najemcy. Do ustawowych obowiązków wynajmującego należy dokonywanie napraw lokalu, wymiany instalacji elementów wyposażenia technicznego, a zwłaszcza napraw i wymiany wewnętrznych instalacji wodociągowej i kanalizacyjnej.

    Wygląda więc na to, że urząd szukał oszczędności kosztem lokatorów socjalnych i gotów był w tym celu łamać prawo.

    laz1laz2laz3laz4

  • Prokuratura niezmiennie po stronie czyścicieli

    Po raz kolejny prokuratura udowodniła jak bardzo jest bezużyteczna dla obywateli. Lokatorzy budynku przy ul. Zamoyskiego 29, którym właściciel dwa lata temu bezprawnie odciął dopływ wody do mieszkania, złożyli doniesienie na prokuraturę. O sprawie pisaliśmy już tutaj.

    Umorzenia istotnych przestępstw przeciwko obywatelom i ochrona udzielana przez ten urząd przestępcom są powszechnie znane. Tym razem żałośni urzędnicy tak uzasadnili odmowę zajęcia się tragedią lokatorów:

    umorzenie-001umorzenie-002

  • Lokatorzy Wołomińskiej 22 udali się do administracji po informacje

    Lokatorzy z Wołomińskiej 22 postanowili dowiedzieć się, kto ukradł ich dach i kiedy zostanie odtworzony przez administrację. Początkowo odsyłano ich od Annasza do Kajfasza. Gdy urzędnicy zorientowali się, że sprawą interesują się dziennikarze, nagle okazało się że rozwiązanie jest blisko. Szkoda, że o niczym wcześniej nikogo nie informowano.

    Niezależnie od powyższego, przyznajemy urzędniczce złoty ołówek za tekst: „Ja nie mogę mieć dobrej woli, muszę się dostosować do pewnych standardów”.

    [field name=iframe]

  • „Hoina” Nieruchomości próbuje sprzedać kamienicę bez dachu, ale z lokatorami

    Firma „Hoina” wystawiła na swoim portalu na sprzedaż kamienicę przy ulicy Wołomińskiej 22. Cena to 2 mln. złotych. Na portalu firmy możemy przeczytać: „Stan techniczny: dach po remoncie pokryty papą, brak ciepłej wody z zewnątrz, instalacje wewnętrzne do wymiany.” Oferta jest dostępna tu: http://www.hoina.pl/hoina/index.php?view=properties&id=8%3Aref-5&option=com_jea&Itemid=4&lang=pl

    O tym, jak naprawdę wygląda „dach po remoncie” świadczą zdjęcia.

    cam01071

    Lokal użytkowy znajdujący się na podwórzu jest jednak po remoncie. Remont został wykonany kosztem podatników. Administracja wykonała remont, wiedząc że są roszczenia, a nawet decyzja zwrotowa. Z jakiegoś powodu, taka sama sytuacja w budynku mieszkalnym uniemożliwia naprawę dachu nad mieszkaniami lokatorów. Zapewne chodzi o to, że lokal użytkowy można szybko sprzedać, a kamienicę z lokatorami łatwo się sprzeda dopiero po „wyczyszczeniu” lokatorów.

    Portal firmy „Hoina” także pisze o „niewykupionych lokalach”, choć w budynku niektóre lokale zostały wykupione. Kamienica ta jest nadal w administracji miasta i jest pełna lokatorów, którzy obecnie są nękani przez właścicieli.

    Inwestorzy i spekulanci liczący na szybki zysk powinni jednak wiedzieć, że biorą udział w procederze handlu żywym towarem i że może to im stanąć ością w gardle.