Autor: admin

  • Oświadczenie Komitetu w sprawie Komisji Weryfikacyjnej

    Komitet Obrony Praw Lokatorów krytycznie przyjął wybór Rady Społecznej przy Komisji Weryfikacyjnej i wykluczenie naszej organizacji z jej prac. Dziwi to tym bardziej, że Komitet Obrony Praw Lokatorów zetknął się z tysiącami lokatorów poszkodowanych przez reprywatyzację i ma dogłębną wiedzę na ten temat. Komitet funkcjonuje od 2009 roku – w tym czasie udzieliliśmy nieodpłatnie porad prawnych tysiącom lokatorów i lokatorek, aktywnie walczyliśmy o ich prawa w urzędach i przed sądami, zorganizowaliśmy dziesiątki demonstracji i spotkań informacyjnych, aktywnie opiniowaliśmy zmiany do ustaw i uchwał dotyczących praw lokatorów, a także ujawniliśmy wiele skandali reprywatyzacyjnych i prowadziliśmy konferencje o czyścicielach kamienic.

    Wybór członków Rady wskazuje na jej upartyjnienie (w komisji zasiada dwóch radnych Prawa i Sprawiedliwości), a także na brak osób, które były najbardziej aktywne w ostatnich latach w działalności na rzecz ochrony lokatorów przed eksmisjami, bezdomnością i nadmiernymi czynszami i posiadają największą wiedzę w dziedzinie reprywatyzacji. Nie ma też osób, które najbardziej przyczyniły się do wykrycia afer reprywatyzacyjnych. Natomiast niektóre z zasiadających w Radzie osób wykazywały się dość marginalnym zaangażowaniem w sprawę reprywatyzacji. Są nieliczne chlubne wyjątki, jednak to zdecydowanie za mało. Dodatkowym skandalem jest obecność osoby, której stowarzyszenie splamiło się wyłudzaniem wysokich honorariów od zdesperowanych lokatorów.

    Rada Społeczna w obecnym składzie nie będzie w stanie wykorzystać kompetencji i wiedzy, które zdobyły ruchy lokatorskie w ostatnich latach. Ponadto zasiadają w niej osoby, które nie angażują się w walkę ze skandalami reprywatyzacyjnymi, czy też czerpią z nich korzyści finansowe.

    Niezależnie od powyższego, Komitet Obrony Praw Lokatorów nie będzie ustawać w nagłaśnianiu zgłaszanych do nas skandali reprywatyzacyjnych i będzie uważnie monitorować działania Komisji.

    Komitet Obrony Praw Lokatorów

  • Analiza problemów dotyczących zadłużenia lokatorów

    15192610_1139587719423109_8276503766946521306_nKomitet Obrony Praw Lokatorów dokonał analizy wybranych problemów dotyczących zadłużenia lokatorów i antylokatorskiej polityki miejskiej.

    Dokument powstał w związku z debatą „Czynsze mieszkaniowe – przerwać spiralę zadłużenia” z cyklu Mieszkania 2030 organizowaną przez Urząd m.st. Warszawy.

    Niestety problemy poruszone w analizie nie tylko nie znalazły zrozumienia u przedstawicieli Biura Polityki Lokalowej, ale urzędnicy zaprzeczają nawet ich istnieniu.

    Poniżej prezentujemy dokument autorstwa Beaty Siemieniako i Mikołaja Paja z Komitetu Obrony Praw Lokatorów.

  • Stanowisko Komitetu w sprawie nowelizacji Ustawy o ochronie praw lokatorów

    Poniżej przedstawiamy uwagi Komitetu Obrony Praw Lokatorów w odpowiedzi na prośbę o zgłaszanie uwag wystosowaną przez Ministra Infrastruktury i Budownictwa i otrzymaną przez nas w dniu 21 lutego 2017 r.

    Komitet Obrony Praw Lokatorów z niewielkimi wyjątkami bardzo negatywnie ocenia proponowane zmiany w Ustawie o Ochronie Praw Lokatorów. Apelujemy o ponowne rozpatrzenie projektu, gdyż spowoduje on dalsze pogorszenie sytuacji lokatorów z niskimi dochodami (w tym emerytów) i w żadnym stopniu nie pomoże rozwiązać problemów mieszkaniowych najuboższych.

    W szczególności, Komitet negatywnie ocenia:

    • Wprowadzenie lokatorskich „umów śmieciowych”, krótkookresowych umów nie dających żadnego poczucia pewności i stałego miejsca zamieszkania,
    • Nieprzemyślane propozycje podwyższenia czynszu o całą kwotę dochodu przekraczającą kryterium dochodowe, sprowadzające się do konfiskaty zwiększonego dochodu,
    • Zwiększenie stanu niepewności przez wymuszenie rotacji zasobów, bez liczenia się z potrzebami lokatorów, ich realnymi możliwościami zaspokojenia swoich potrzeb mieszkaniowych i centrum życiowego, wokół którego toczy się ich życie rodzinne i zawodowe,
    • Brak realnego rozwiązania dla biednych pracujących, których nie stać na komercyjne formy najmu, ale którzy osiągają zbyt wysoki dochód, by kwalifikować się do pomocy mieszkaniowej,
    • Pryncypialnie błędne założenie, że zasób mieszkaniowy ma przynosić zysk, a nie stanowić formę pomocy dla mieszkańców Gminy, gwarantowaną przez Konstytucję.

    Podsumowując, proponowany projekt jest ostatnim z długiej serii chybionych projektów forsowanych przez Ministerstwo, niezależnie od zmieniających się układów partyjnych i powiela błędne i szkodliwe propozycje, które zostały już wielokrotnie odrzucone w trakcie konsultacji społecznych.

    Tekst projektu wraz z uzasadnieniem dostępny jest tu.

    Poniżej pełne stanowisko Komitetu Obrony Praw Lokatorów.

  • Nowelizacja ustawy: Zabiorą nam wszystko

    Nowelizacja Ustawy o ochronie praw lokatorów może znacznie pogorszyć i tak już złą sytuację lokatorów z niskimi dochodami. Komitet Obrony Praw Lokatorów ostro krytykuje założenia projektu nowelizacji.

    Proponowana przez Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa nowelizacja ustawy o ochronie praw lokatorów jest z wielu powodów niekorzystna dla lokatorów i interesu społecznego. Szczególnie jeden punkt projektu pozwala na dość skandaliczne nadużycia wobec lokatorów i jest zdecydowanie antyspołeczny.

    Art. 21b ust. 3 projektu zakłada, że:

    jeżeli średni miesięczny dochód gospodarstwa domowego najemcy w okresie 3 miesięcy poprzedzających złożenie deklaracji w przeliczeniu na członka gospodarstwa domowego jest wyższy niż kryteria zawarte w uchwale rady gminy […] czynsz podwyższa się o kwotę tej nadwyżki wypowiadając jego dotychczasową wysokość, najpóźniej na koniec miesiąca kalendarzowego. Czynsz po podwyższeniu o kwotę nadwyżki nie może przekroczyć czynszu, jaki mógłby otrzymać z tytułu najmu właściciel takiego lokalu, gdyby lokal ten nie wchodził w skład mieszkaniowego zasobu gminy.

    Natomiast ust. 5 w/w artykułu stanowi, że:

    w przypadku, gdy podwyżka czynszu, o której mowa w ust. 3 przekracza 50% dotychczasowego czynszu, najemca wnosi przez pierwsze 6 miesięcy obowiązywania podwyżki czynsz w wysokości odpowiadającej 150% dotychczasowego czynszu.

    Te przepisy są fatalnie sformułowane. Po 6 miesiącach lokator, który przekracza kryterium dochodowe o 200 zł będzie musiał zapłacić czynsz podwyższony o całą kwotę o którą przekroczył kryterium. Jeśli przykładowo poprzedni czynsz wynosił 200 zł, podwyżka będzie opiewać na 100%. Osoba zamieszkująca 24-metrowe mieszkanie komunalne przekraczająca kryterium dochodowe o 400 zł zapłaci za metr stawkę wyższą od stawek obowiązujących w TBSie, gdzie kryterium dochodowe jest przecież o wiele razy wyższe.

    Przykładowo:

    • TBS, stawka czynszowa 25 zł za metr x 20 metrów = 500 zł.
    • Mieszkanie komunalne, stawka czynszowa 8 zł za metr = 200 zł.
    • Przy kryterium dochodowym na poziomie 2000 zł, osoba zarabiająca 2500 zł zapłaci 700 zł za mieszkanie komunalne.

    Takie podwyżki są zupełnie nieuzasadnione i sprzeczne z interesem niezamożnych pracujących.

    Nie powinno się wypowiadać umów najmu mieszkańcom przekraczającym kryterium (które zresztą powinno być wyższe!), ale dopłaty do czynszu nie mogą wynosić całej kwoty przekroczenia kryterium. Proponowane przepisy w żaden sposób nie ograniczają też możliwości dysponowania zasobem przez Gminę, gdyż i tak dają możliwość wypowiedzenia umowy w przypadku jakiegokolwiek przekroczenia kryterium dochodowego.

    Zamiast tak tragicznie błędnych założeń, Komitet Obrony Praw Lokatorów zaproponuje inne rozwiązanie, biorące pod uwagę sytuację lokatorów niezamożnych. Ci, którzy przekraczają kryterium dochodowe o 1-2% nie powinni przenosić w ogóle żadnych konsekwencji. (W zasadzie, mówimy tu o kwotach rzędu 10-30 zł!) Ewentualne podwyżki powinny być liczone w progresywnej skali i nie powinny nigdy przekroczyć 150% dotychczasowego czynszu. Konkretne propozycje zostaną przez nas wysłane w ramach konsultacji Ustawy prowadzonych przez Resort.

    Rozwiązania zakładające progresywnie rosnącą skalę podwyżek są stosowane na świecie i dobrze się sprawdzają. Zazwyczaj, takie skale dopuszczają podwyżki czynszu w zakresie od 5 do 50%.

  • List otwarty Komitetu do Ministerstwa Sprawiedliwości

    Komitet Obrony Praw Lokatorów organizuje protest w czwartek 16 lutego o godz. 13:00 protest pod Ministerstwem Sprawiedliwości w al. Ujazdowskich 11.

    Protest dotyczy lokatorów  reprywatyzowanych kamienic, którzy często trafiają w ręce tzw. „czyścicieli”. Choć wprowadzono zapisy, które miały umożliwiać objęcie nękania lokatorów odpowiedzialnością karną, w praktyce nie przynosi to efektów ze względu na bierność policji i prokuratury. Postępowania w sprawach o nękanie są umarzane, a policja odmawia interweniowania.

    Podczas protestu zostanie wręczony list otwarty na ręce Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro i Wiceministera Sprawiedliwości Patryka Jakiego. Poniżej treść listu otwartego.

  • Lokatorzy z ul. Marcinkowskiego zostali sprzedani

    owsiewskiDlaczego Dzielnica i Miasto sprzedają lokatorów czyścicielom kamienic?

    Domagamy się mieszkań dla lokatorów z ul. Marcinkowskiego 7, sprzedanych przez burmistrza Zabłockiego i prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz, oraz odszkodowania za poniesione przez nich krzywdy.

    Komitet Obrony Praw Lokatorów ma dość politycznego spektaklu odbywającego się na Radzie Warszawy. Chcemy KONKRETNYCH ZMIAN w tym mieście. Jedną ze skandalicznych praktyk, które niestety mają miejsce, jest sprzedawanie udziałów Miasta w kamienicach zreprywatyzowanych lub oddawanie ich w administrację prywatnym podmiotom powiązanym z handlarzami roszczeń. W ten sposób, znani czyściciele stali się właścicielami lub administratorami budynków w różnych częściach Warszawy, nawet tam, gdzie udziały Miasta były istotne.

    Znani kupcy roszczeń i czyściciele tacy, jak Mossakowski, Lizak czy Owsiewski, cieszą się, że mogą bez problemów kupić mieszkania od Gminy, wpędzić lokatorów w sztuczne zadłużenie i osiągać ogromne zyski dzięki reprywatyzacyjnej polityce Miasta.

    Ostatnia skandaliczna sprzedaż udziałów Miasta w kamienicy miała miejsce na Pradze. Zasoby komunalne zostały sprzedane znanym czyścicielom z 2C Partners, słynnych m.in. z przekrętów na ul. Tykocińskiej. (Ostatnio 2C Partners stosuje tam różne nieetyczne metody wobec lokatorów, żeby zrewanżować się za wygrane przez lokatorów sprawy i za to, że skutecznie udowodnili, jak łamano prawo przy reprywatyzacji 3 kamienic na tej ulicy.)

    Zarząd dzielnicy Pragi Północ, uchwałą Nr 4197/2016 poprosił Panią Prezydent o podpisanie projektu sprzedania udziałów w kamienicy przy ul. Marcinkowskiego 7.

    uchwala

    Lokatorzy komunalni znowu trafili do czyściciela, a Gmina nawet nie zaoferowała im nowych lokali. Ludzie zostali po prostu sprzedani jak stare meble.

    Podstawą sprzedaży tych udziałów było Zarządzenie nr. 2463/2012, Prezydent m.st. Warszawy z dnia 27 kwietnia 2012 r. w sprawie powierzenia dzielnicom m.st. Warszawy zadania z zakresu zniesienia współwłasności nieruchomości zabudowanych budynkami mieszkalnymi, na rzecz innych współwłaścicieli oraz sprzedaży w drodze przetargu udziałów m.st. Warszawy w tych budynkach.

    To zarządzenie, tak jak wiele innych, jest decyzją polityków tego miasta i jest doskonałym przykładem złej polityki mieszkaniowej. To musi się zmienić!

    Okazuje się, że Miasto jest wspólnikiem czyściciela kamienic i rujnuje życie setkom mieszkańców Stolicy. Ci mieszkańcy, sprzedani czyścicielom, przechodzą gehennę – są wpędzani w zadłużenie, nie mogą być pewni swojej przyszłości i są nękani na różne sposoby.

    Słyszymy, że lokatorzy kamienic zwróconych ze złamaniem prawa mają otrzymać odszkodowania. A co z lokatorami pokrzywdzonymi w majestacie prawa? Kto jest odpowiedzialny za ich krzywdę i zrujnowanie życia osób w podeszłym wieku?

    Domagamy się zaprzestania przekazywania nieruchomości publicznych w ręce czyścicieli!

  • Bezduszne działania władz Warszawy wobec bezdomnych i ich rodzin

    Niestety do Komitetu trafia coraz więcej osób, które mają problemy z wnioskami o mieszkanie komunalne lub socjalne. Są też tacy, którzy otrzymali odmowę ponieważ Gmina uważa, że mają gdzie mieszkać. Choć ta sytuacja nie jest niczym nowym, większa ostatnio liczba takich odmów pokazuje, że Miasto zupełnie nie radzi sobie z problemem bezdomności.

    Ostatnio nagłaśnialiśmy sprawę rodziny z Woli mieszkającej tymczasowo u znajomych. Tak się czasami zdarza, że gdy ktoś się dowie o trudnej sytuacji znajomych, oferuje im nocleg, dopóki Gmina nie przydzieli mieszkania.

    Jak ktoś chce złożyć taki wniosek, zwykle spotyka się z Panią z Okienka. Pani z Okienka to znana postać, którą można spotkać w różnych urzędach, która odmawia przyjęcia wniosków lub daje porady, które potem okazują się fatalne w skutkach. Pani z Okienka zawsze pyta, gdzie obecnie mieszka osoba składająca wniosek, a gdy ta powie, że jest bezdomna, czy też że mieszka chwilowo pod różnymi adresami, odmawia przyjęcia wniosku. Wniosku nie da się praktycznie złożyć nie podając jakiegokolwiek adresu.

    Ale jak ktoś poda adres, to Gmina już sprawdzi jakie są tam warunki. Nawet gdy to mieszkanie nie należy do osoby wnioskującej. Tak się stało w przypadku rodziny z Woli. Choć nie ma tam warunków, a mieszkanie nie należy do wnioskodawców, już sam fakt, że właściciel powiedział ustnie, że mogą tam chwilowo zamieszkać spowodował odmowę przyznania lokalu przez Gminę.

    Jeśli to brzmi absurdalnie, to dlatego że tak jest. Niestety znamy wiele takich przypadków. Szczególnie, jeśli zostanie podany adres kogoś z rodziny.

    Okazuje się więc, że Gminy chcą dyktować, kto ma z kim mieszkać. Jak siostra ma 3 osoby w 20 m2, Gmina uważa, że ona musi brać bezdomnego brata do siebie. Tak wprost mówią politycy, tacy jak Tomasz Kucharski z Pragi Południe. Byliśmy u nich ponieważ bezdomna kobieta dała adres swojej ciotki, aby złożyć wniosek, ale ciocia ma swoje problemy i nie chce, aby mieć jeszcze jednej osoby w domu.

    Polityka miasta pod tym względem jest po prostu potworna. Osoby bezdomne nie mogą liczyć na wsparcie, bo Miasto za bezdomnych uważa tylko tych, którzy są zarejestrowani w noclegowni. Jak ktoś mieszka pod mostem, nie może składać wniosku, bo nie wykazuje adresu. Jak ktoś śpi na kanapie u znajomego, jest poważne ryzyko, że dostaną odmowę. A jak ktoś śpi na kanapie u kogoś w lokalu komunalnym, najemca może stracić tytułu do lokalu za udostępnienie lokalu bez zgody właściciela.

    Ta praktyka musi się skończyć, bo Miasto po prostu krzywdzi ludzi potrzebujących, aby poprawić swoje statystyki. Gminy powinny wskazać lokale wszystkim osobom pozbawionym tytułu prawnego do lokalu komunalnego lub socjalnego jeśli kwalifikują się pod względem dochodowym. Nie powinno być sytuacji, że Gmina chce decydować za kogoś, kogo ma przyjąć kogoś do mieszkania. Zabezpieczenie mieszkania jest konstytucyjnym obowiązkiem Gminy, który Gmina stara się cały czas przerzucać na innych, udając, że nie ma ludzi w potrzebie. A jednak są i zła polityka mieszkaniowa Miasta tylko pogarsza ich sytuację. Nie zmieni tego propaganda Ratusza i jego sprzedajnych marionetek.

  • Zablokowana eksmisja w Szczytnie

    henrykaW dniu 28 grudnia obrońcy lokatorów ze Szczytna zebrali się przed lokalem na ulicy Pasymskiej, by zablokować eksmisję 60-letniej pani Henryki. Pani Henryka jest niepełnosprawna i z powodu miażdżycy aorty grozi jej amputacja nóg. Dodatkowo cierpi na schizofrenię i jest narażona na przemoc ze strony swojego nadużywającego alkoholu syna.

    Od października 2014 r. pomagamy pani Henryce od strony formalno-prawnej. Dzięki tej pomocy, oraz działaniom samej pani Henryki, udało się jak dotąd odwlec w czasie eksmisję do lokalu oferowanego przez władze Szczytna, który nie spełnia potrzeb osoby niepełnosprawnej. Ciężko sobie wyobrazić, żeby osoba której grozi amputacja nóg mogła mieszkać w mieszkaniu na piętrze bez windy, ogrzewanym piecem, do którego trzeba dostarczać drewno i w którym brak jest łazienki i dopływu wody. Dodatkowo, eksmitowanie do tego samego jednopokojowego lokalu jej syna spowodowałoby dalsze problemy z przemocą.

    Mimo oczekiwań, komornik nie stawił się o zapowiadanej godzinie. Pismo złożone dzień wcześniej zadziałało i komornik odroczył eksmisję o przynajmniej dwa tygodnie. To oczywiście nie oznacza końca kłopotów pani Henryki. Teraz działacze lokatorscy będą walczyć o to, by otrzymała godny lokal. Winę za zaistniałą sytuację ponosi zarówno zarząd Spółdzielni, Wydział Zasobów Lokalowych, jak i bezczynna opieka społeczna.

  • Protest u burmistrza Kucharskiego

    W dniu 13 grudnia Komitet Obrony Praw Lokatorów zorganizował protest przed Urzędem Dzielnicy Praga-Południe. Domagaliśmy się, by zostały zrealizowane zobowiązania Gminy względem mieszkańców oczekujących na lokale. Przyszliśmy z najbardziej bulwersującymi nas sprawami, które opisaliśmy na naszej stronie: Odmowa mieszkania skutkowała bezdomnością | Burmistrz Adam Cieciura niewrażliwy na tragedie lokatorów

    Protest był kontynuowany w biurze burmistrza Kucharskiego. Oto zapis wideo z rozmowy, która tam miała miejsce:

    [field name=iframe]

  • Odmowa mieszkania skutkowała bezdomnością

    protestDo niechlubnej listy bulwersujących zaniedbań urzędników dzielnicy Praga Południe dołączyła sprawa Pani Anny, której Zarząd Dzielnicy odmówił prawa do lokalu komunalnego, tym samym skazując ją na bezdomność.

    Pani Anna, nie mając uprawnień do żadnego lokalu mieszkalnego, złożyła w urzędzie dzielnicy wniosek o zawarcie umowy najmu mieszkania komunalnego. Przebywała wówczas u znajomej, która zgodziła na tymczasowy pobyt Pani Anny w swoim mieszkaniu – jednak wyłącznie podczas wakacji i związanej z tym nieobecności jej dzieci. Ubiegając się o lokal komunalny, Pani Anna wyjaśniała urzędnikom swoją sytuację, podkreślając, że wraz z końcem wakacji nie będzie miała gdzie się podziać.

    Mimo to Zarząd Dzielnicy odmówił Pani Annie prawa do lokalu komunalnego ze względu na zbyt wysoki metraż…. mieszkania jej znajomej. Zdaniem Urzędników tymczasowe nocowanie u koleżanki oznacza, że Pani Anna dysponuje lokalem, w którym może mieszkać na stałe. W podjętej uchwale zarząd przemilczał znaną mu okoliczność, że wkrótce Pani Anna będzie musiała opuścić mieszkanie znajomej.

    W rezultacie Pani Anna znalazła się na bruku. W zależności od sytuacji, sypia u innych znajomych, na klatkach schodowych, w pustostanach…. Podczas jednej z nocy spędzonych na klatce schodowej została poparzona wrzątkiem i wygoniona na zewnątrz. Innym razem – napadnięta i pobita, odnosząc m.in. poważne obrażenia oka. Pani Anna szukała pomocy u burmistrza Adama Cieciury. Burmistrz odmówił jednak zajęcia się jej sprawą i odesłał ją do noclegowni.

    Mimo skrajnie trudnej sytuacji i bezdomności Pani Anna pracowała w sklepie spożywczym. Pracę straciła po tym, jak została pobita. Pracodawcy nie spodobał się długi pobyt w szpitalu i ślady jej obrażeń.

    We wtorek 13 grudnia Komitet Obrony Praw Lokatorów protestował w Urzędzie Praga Południe na ul. Grochowskiej 274 w sprawie Pani Anny oraz innych sprawach wynikających z zaniedbań burmistrza Cieciury. Urzędnicy zadeklarowali ich ponowne rozpatrzenie. Domagamy się niezwłocznych działań i przyznanie Pani Annie mieszkania.