Autor: admin

  • Nowy Rok wymaga nowych działań

    Minął kolejny rok w życiu lokatorów. Tak jak każdego roku od czasu, gdy Komitet Obrony Praw Lokatorów rozpoczął swoją pracę, rok 2017 był pełen naszych działań na wielu różnych poziomach. Jak każdego roku, wielu lokatorów otrzymało od nas pomocne porady i wielu z nich było w stanie dzięki temu rozwiązać swoje problemy.

    Wciąż jednak władze, zarówno na poziomie krajowym, jak i samorządowym, starają się wdrażać i skutecznie wdrażają politykę mieszkaniową, która będzie miała długoterminowe negatywne konsekwencje dla lokatorów. Podstawą wizji władz jest idea komercjalizacji sektora mieszkaniowego i jak najbardziej skrajne ograniczenie pomocy mieszkaniowej dla potrzebujących. Taka polityka jest już realizowana od długiego czasu. Komitet aktywnie przekonywał do innej wizji sektora publicznego w mieszkalnictwie i niekiedy udawało nam się skutecznie zablokować wdrożenie najbardziej szkodliwych pomysłów. Pomimo naszych drobnych sukcesów na wielu różnych polach jest jasne, że władze zamierzają kontynuować realizację polityki, która będzie w przyszłości krzywdzić dziesiątki tysięcy lokatorów znajdujących się w najbardziej niepewnej sytuacji życiowej.

    Władze Warszawy „sprzedały” swoją politykę w sposób wprowadzający w błąd i zaoferowały w zamian tylko symboliczne ustępstwa, które będą mieć wpływ na niewielki odsetek mieszkańców. Bardziej niż kiedykolwiek, wysiłki Komitetu muszą się skupić na walce o godne warunki mieszkaniowe i przeciw szkodliwej polityce Miasta.

    W 2018 r. zamierzamy zintensyfikować naszą walkę z efektami gentryfikacji, (re)prywatyzacji i rewitalizacji – nie tylko w Warszawie, ale też w innych miastach w Polsce.

    Rok 2017 zaczął się od próby wdrożenia bardzo niekorzystnych zmian do Ustawy o ochronie praw lokatorów. Zmiany proponowane przez Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa w niektórych punktach były identyczne z propozycjami rządu Platformy Obywatelskiej, które udało nam się zablokować kilka lat wcześniej. Niektóre z tych pomysłów, takie jak wprowadzenie niepewności (prekaryzacji) do mieszkalnictwa publicznego przez wprowadzenie krótkoterminowych lokatorskich „umów śmieciowych” będziemy musieli nadal stanowczo zwalczać. Choć rząd wycofał się z tego projektu, niektóre z tych samych pomysłów wracają w zmodyfikowanej wersji. Naszym zadaniem będzie walka o taki kształt ustawodawstwa, który będzie faktycznie chronić najemców i o porzucenie przez decydentów ideologii wrogiej wobec mieszkalnictwa komunalnego.

    Na początku roku rozpoczęliśmy też serię protestów pod Ministerstwem Sprawiedliwości. Staraliśmy się nagłośnić fakt, że choć prawo teoretycznie zabrania nękania lokatorów (sama ustawa też ma jednak wiele wad), czyściciele kamienic działają bardziej bezwzględnie i bezkarnie niż kiedykolwiek. Wystosowaliśmy do Ministerstwa List Otwarty, w którym pokazywaliśmy jak na wielu różnych poziomach system sprawiedliwości (a zwłaszcza prokuratorzy) zawodził lokatorów i nie podejmował działań zapobiegających czyszczeniu kamienic. Prowadziliśmy na ten temat dyskusję z posłami, członkami administracji rządowej i członkami Komisji Weryfikacyjnej. Wykazaliśmy, że nawet w budynkach objętych działaniami Komisji trwały procesy eksmisyjne. Poruszone przez nas problemy zostały zauważone i przynajmniej w niektórych przypadkach doszło do podjęcia działań przez różne instytucje państwowe.

    Gdy Komisja Weryfikacyjna ogłosiła swój harmonogram działań, wróciliśmy pod Ministerstwo Sprawiedliwości, by domagać się realnych rozwiązań dla lokatorów budynków zreprywatyzowanych. Nie mogliśmy się pogodzić z faktem, że pierwszymi adresami uwzględnionymi przez Komisję były puste działki i budynki, gdzie nie było już lokatorów. Choć byliśmy krytycznie nastawieni do niektórych rozwiązań prawnych w ustawie powołującej Komisję, zaproponowaliśmy przyjęcie takich kryteriów wyboru nieruchomości, które uwzględniałyby możliwość uratowania jak największej liczby lokatorów. Nasze sugestie zostały uwzględnione w formularzu zgłoszeniowym, z którego lokatorzy korzystają przy zgłaszaniu swoich spraw do Komisji. Nasze postulaty zostały potraktowane poważnie. Członkowie Komisji zwrócili się do Komitetu z prośbą o wskazanie adresów, gdzie można jeszcze uratować lokatorów i taką listę dostarczyliśmy. Komisja faktycznie zajęła się kilkoma nieruchomościami, które były na tej liście, opierając się na ilości dostępnej dokumentacji zebranej przez lokatorów. Dostarczyliśmy również Komisji dokumentacji dotyczącej budynku przy ul. Nowogrodzkiej 6a (o mieszkańców tej kamienicy walczyliśmy już od lat), co zaowocowało pozytywnym dla lokatorów zakończeniem tej sprawy przed Komisją.

    Nadal jednak pozostaje przed nami długa droga, a sytuacja lokatorów kamienic zwróconych przez Komisję nadal nie została unormowana. Komitet podejmie działania, by walczyć o prawa najemców kamienic, które zostały formalnie zwrócone Miastu, ale nadal faktycznie znajdują się we władaniu czyścicieli. Sytuacja „nie do końca odzyskanych” kamienic jest czymś nowym i wymaga całkiem nowych działań.

    Niestety rząd stworzył też całkiem nową kategorię lokatorów, którzy mogą w przyszłości mieć ogromne kłopoty: najemców w programie Mieszkanie Plus. Choć program nie został jeszcze zrealizowany, wskazywaliśmy, że Ustawa o Krajowym Zasobie Mieszkaniowym wprowadziła tzw. „najem instytucjonalny”, który umożliwia eksmisję na bruk we wszystkich mieszkaniach rynku komercyjnego. Ministerstwo Budownictwa i Infrastruktury wprowadziło społeczeństwo w błąd posługując się fałszywymi twierdzeniami na temat tej ustawy. Komitet Obrony Praw Lokatorów negatywnie zaopiniował projekt. Określiliśmy go mianem „Eksmisja Plus”. W nowym roku konieczne będą działania zmierzające do rozwiązania problemów spowodowanych przez Ministerstwo, które przyjęło linię bardzo wrogą wobec lokatorów i starało się ograniczyć ich prawa na korzyść deweloperów.

    Napisaliśmy długie stanowisko dotyczące programu Mieszkanie Plus. Choć poparliśmy pomysł tworzenia przystępnego zasobu mieszkaniowego dla nie najbiedniejszych, ale też niezamożnych, nie mogliśmy wyrazić zgody na erozję stabilnego mieszkalnictwa dla osób z niskimi dochodami i na komercjalizację rynku. Uważamy, że priorytetem powinny nadal pozostawać mieszkania dla najuboższych, co nie ma odzwierciedlenia w tym projekcie. Z tego samego powodu napisaliśmy analizy programu Mieszkania2030 promowanego przez władze Warszawy. Programy Mieszkanie Plus i Mieszkania2030 wychodzą z bardzo podobnych założeń, choć pozornie stoją za nimi zwalczające się partie. Nie ma jednak między nimi różnic w kwestii dążenia do komercjalizacji mieszkalnictwa.

    Przegłosowany przez Radę Warszawy program Mieszkania2030 i nowy Wieloletni Program Gospodarowania Mieszkaniowym Zasobem Gminy prowadzi do dalszego uszczuplenia zasobów komunalnych, oferując lokatorom w zamian jedynie nic nie znaczące frazesy, które nie obligują władz Warszawy do rozszerzania zasobu komunalnego. Także ten obszar będzie potrzebował naszych ciągłych nacisków, by ograniczyć szkody wyrządzone przez antyspołeczny kierunek władz Miasta.

    W nadchodzącym roku chcemy zrobić więcej przeciw czyścicielom nękającym lokatorów. W 2017 r. podjęliśmy działania przeciwko niektórym z nich i organizowaliśmy protesty przeciw znanym z tego procederu firmom, takim jak Feniks za ich działania pod takimi adresami jak Nowogrodzka 6a, Poznańska 14, Okrzei 26, Gagarina 33, czy Noakowskiego 16. Przedstawiciele firmy zostali wezwani przed Komisję Weryfikacyjną, choć nie zawsze raczyli się stawić.

    Braliśmy udział w pracach Parlamentarnego Zespołu ds. Uregulowania Stosunków Własnościowych i apelowaliśmy o zaprzestanie zwrotów nieruchomości w naturze. Ten nasz najważniejszy postulat został odzwierciedlony w rządowym projekcie Dużej Ustawy Reprywatyzacyjnej. Jednak lobby spadkobierców i handlarzy nieruchomościami stara się nie dopuścić do jej uchwalenia, tak więc konieczne będą dalsze naciski, by doprowadzić do powstrzymania dalszych zwrotów budynków z tzw. „wkładką mięsną”.

    Wspieramy działania innych organizacji podobnych do naszej w innych miastach i organizowaliśmy spotkania z nimi w Łodzi i Krakowie. Braliśmy udział w demonstracji przeciw czyścicielom zorganizowanej przez Stowarzyszenie Bratnia Pomoc z Łodzi i będziemy dalej wspierać to stowarzyszenie na miarę naszych możliwości.

    Oprócz wyżej wymienionych spraw, Komitet od lat cotygodniowo prowadzi dyżury lokatorskie i setki osób otrzymały od nas porady i pomoc. Każdy przypadek jest inny, ale dziesiątkom lokatorów udało się znaleźć rozwiązanie ich problemów, nawet jeśli tylko tymczasowo. W ciągu roku Komitet zablokował też kilkanaście eksmisji. Oczywiście w tego typu przypadkach potrzebne są też długoterminowe rozwiązania sytuacji mieszkaniowej.

    Warto też wspomnieć o podjętych przez nas działaniach dotyczących gentryfikacji i tzw. „rewitalizacji” na Pradze, gdzie podejmowana jest próba uczynienia z dzielnicy ekskluzywnej przestrzeni. Programy rewitalizacyjne rozmyślnie są tworzone tak, by dokonać wysiedleń lokatorów przez zmianę liczby lokali na każdej kondygnacji. Wspieramy więc tych lokatorów, którzy nie chcą się przenosić w walce o zachowanie mieszkania. Organizowaliśmy spotkania z mieszkańcami i nagłaśnialiśmy sprawę w mediach. Już kilka domów zostało w ten sposób uratowanych przed rewitalizacyjnym wysiedleniem (na ul. Siedleckiej i Markowskiej).

    W toku tych działań okazało się również, że Zakład Gospodarowania Nieruchomościami nielegalnie weryfikował dochody lokatorów, którym przysługiwały lokale zamienne. W wyniku naszej interwencji u władz Dzielnicy i Miasta, ZGNy zaprzestały tej praktyki, choć nadal bezpodstawnie sprawdzają, czy lokatorzy posiadają tytuł prawny do innych nieruchomości (nawet jeśli to działki niewielkiej wartości nienadające się do zamieszkania). To swoiste „wychodzenie przed szereg” przez ZGNy jest jednak spójne z propozycjami rządu w kwestii nowelizacji Ustawy o ochronie praw lokatorów. Komitet wielokrotnie wskazywał, jak tego typu zapisy mogą być nadużywane.

    Nie ulega wątpliwości, że gentryfikacja i rewitalizacja będą w nadchodzącym roku nadal zagrażać lokatorom i że konieczne będą dalsze działania także w tym obszarze.

    Chcieliśmy też podziękować wszystkim, którzy wzięli udział w tegorocznych protestach, wysyłali listy protestacyjne i wspierali lokatorów w ich indywidualnych walkach. Dzięki Wam, wielu osobom udało się uniknąć bezdomności i wysiedlenia. Ale rządzący nadal forsują politykę, która tworzy sztuczne zadłużenie, ubóstwo mieszkaniowe i niepewność lokalową. Nie powinniśmy dać się nabierać na połowiczne rozwiązania, które nie dotykają istoty problemu. W nadchodzącym roku musimy być aktywni bardziej, niż kiedykolwiek dotąd. Liczymy na Wasze dalsze wsparcie i życzymy sobie i Wam nowych zwycięstw w walce o godne mieszkanie dla każdego.

    Komitet Obrony Praw Lokatorów

  • Konferencja prasowa o Mieszkania2030

    20171205_123912W dniu dzisiejszym w klubie Państwomiasto na ul. Andersa 29 odbyła się konferencja prasowa dotycząca Polityki mieszkaniowej Mieszkania2030 oraz Wieloletniego Programu Gospodarowania Mieszkaniowym Zasobem m.st. Warszawy na lata 2018-2022. W konferencji wzięli udział przedstawiciele warszawskich organizacji zajmujących się tematem mieszkaniowym.

    Konferencja została zorganizowana w związku z procedowaniem projektów w Komisji Rozwoju Gospodarczego Rady Warszawy. Komitet Obrony Praw Lokatorów, Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów, Warszawiak na Swoim, Miejski Eksperyment Mieszkaniowy, Stowawrzyszenie Marii Kazimiery, Stowarzyszenie Kobiet Niepełnosprawnych „One.pl” i Fundacja Zapewnić Przyszłość zaprezentowały krytykę założeń Programu, a w niej:

    – O tym, jak Miasto planuje nadal zaniedbywać budowę mieszkań komunalnych i socjalnych – prowadząc do narastania kryzysu w tym sektorze i postępującego wykluczenia najbardziej potrzebujących;
    – O zawyżonych kosztach utrzymania Zakładów Gospodarowania Nieruchomościami;
    – O braku wsparcia dla osób zagrożonych wykluczeniem i polityce sprzyjającej zadłużaniu się lokatorów;
    – O braku ochrony praw nabytych przez wieloletnich lokatorów kwaterunkowych i regulacji stanu prawnego w „czynszówkach”.

    Władze Miasta niczego się nie nauczyły na aferze reprywatyzacyjnej i nadal lekceważą głos organizacji społecznych w debacie o sytuacji mieszkaniowej Warszawiaków.

    Miasto odebrało bardzo gorzką lekcję ignorując głos organizacji lokatorskich, które wykryły aferę reprywatyzacyjną prawie 10 lat temu. Trzeba było dziesiątek tysięcy wypędzonych z prawnie zajmowanych mieszkań i dziesiątek milionów utraconych przez Miasto środków, by zajęto się tym problemem. Głos organizacji społecznych mógł nas wszystkich, Warszawiaków, uchronić przed byciem „mądrymi po szkodzie”.

    Dlatego organizacje lokatorskie nie mogą milczeć, gdy wdrażana jest szkodliwa dla naszego miasta polityka mieszkaniowa.

  • Urzędnicy nadal nie udzielają pomocy rodzinie Gosi z ul. Żółkiewskiego

    gosiaGosia z ul. Żółkiewskiego od 2 lat czeka na lokal, który by nie stanowił zagrożenia zdrowotnego dla jej rodziny.

    W mieszkaniu mieszka 7 osób, w tym 3-tygodniowe niemowle i dwójka dzieci i cierpią na różne dolegliwości związane z wilgocią i grzybem. Nie może już ogrzewać opałem ze względu na niedrożność kominów, z którą administracja nic nie robi. Ogrzewanie elektryczne kosztuje majątek. O nowym mieszkaniu nadal nic nie wiadomo, gdyż Praga-Południe twierdzi, że nie ma lokali.

    Domagamy się niezawilgoconego lokalu ze sprawnym ogrzewaniem dla Gosi i jej rodziny! Jak słyszymy na Radzie Warszawy, Miasto planuje „wakacje czynszowe” dla użytkowników pracowni artystycznych. Domagamy się wakacji czynszowych dla Gosi!

    [field name=”iframe”]

  • Kłamstwa Ratusza na temat liczby mieszkań komunalnych i socjalnych

    Gdy w lipcu wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski twierdził, że 80% nowych mieszkań to będą mieszkania socjalne i komunalne, wiedzieliśmy że sobie z nas kpi. Ratusz w końcu przyzwyczaił nas do swoich kłamstw. Na spotkaniu dotyczącym programu „Warszawa 2030″ usłyszeliśmy zaprzeczenie wcześniejszych zapewnień, które tylko potwierdza, że urzędnikom Ratusza nie powinniśmy ufać.

    Poniżej fragment debaty, która odbyła się w Centrum Kreatywności w ramach spotkania podsumowującego konsultacje społeczne projektu Polityki mieszkaniowej – Mieszkania2030.

    [field name=”iframe”]

  • Opinia KOPL dotycząca Wieloletniego Programu Gospodarowania m.st. Warszawy

    M.st. Warszawa skierowało do konsultacji projekt Wieloletniego Programu Gospodarowania Mieszkaniowym Zasobem Gminy na lata 2018-2022. Projekt jest dostępny na stronie Urzędu Miasta: http://www.um.warszawa.pl/aktualnosci/wieloletni-program-gospodarowania-mieszkaniowym-zasobem-gminy

    Komitet Obrony Praw Lokatorów dokonał analizy dokumentu. Naszym zdaniem wizja zarządzania nieruchomościami mało się zmieniła, nie zlikwidowano istotnych problemów w jej podstawowych założeniach, szczególnie w zakresie zapisów odpowiedzialnych za wpędzenie lokatorów w zadłużenie. W związku z tym, trudno uwierzyć w deklaracje Miasta, że chce „pomóc lokatorom”. Raczej wygląda na to, że chce tylko usprawnić windykację zadłużenia, które samo nadal pomaga tworzyć.

    Opinię Komitetu prezentujemy poniżej:

  • Same kary nie rozwiążą problemu nękania lokatorów

    Dwa lata temu usłyszeliśmy o rzekomym „końcu” nękania lokatorów. Wtedy doszło do nowelizacji Kodeksu Karnego. Politycy i dziennikarze ogłosili koniec problemu. Od razu zaznaczyliśmy, że to nie będzie takie proste. Czas mijał i stało się coraz bardziej oczywiste, że problem nie tylko nie został rozwiązany, ale nawet dało się zauważyć dalsze narastanie bezkarnego nękania.

    Część problemu leży w prokuraturach, które nie chcą dostrzegać i badać przestępstw. Zbigniew Ziobro deklaruje, że prokuratury będą odtąd bardziej surowe w takich sytuacjach. Byłoby dobrze, gdyby tak faktycznie się stało i gdyby czyściciele kamienic faktycznie nie czuli się bezkarni. Jednak potrzebujemy też innych rozwiązań prawnych, aby rozwiązać ten problem.

    Weźmy na przykład konkretny przykład pana Andrzeja z Saskiej Kępy. Właściciel odłączył mu wodę, co jest jedną z najbardziej rozpowszechnionych praktyk. Każdy dzień bez wody czy ogrzewania, to dla lokatorów prawdziwy koszmar i potrzebne są środki, by natychmiast zakończyć takie nękanie.

    Niestety nie można liczyć na pomoc ze strony policji. Policjanci są wyjątkowo źle szkoleni, zdarza się, że bronią czyścicieli nawet podczas nielegalnych eksmisji. Nie wygląda na to, aby ta instytucja traktowała problem poważnie. Zbyt często można usłyszeć ze ust „stróżów porządku”, że właściciel „może robić co chce”. Jeśli lokator będzie w stanie jakoś zdobyć informacje, do jakich organów jeszcze się zwrócić i tak nie otrzyma pomocy w rozsądnym czasie.

    Np. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego może nakazać, jak w przypadku budynku przy ul. Nowogrodzkiej 6a, przywrócenie stanu poprzedniego, gdy remont utrudnia użytkowanie lokalu i jeśli czyściciel tego nie zrobi, nałożyć na niego karę… w wysokości do 2 tys. złotych.

    Dość oczywiste jest to, że gdy chodzi o nieruchomości warte miliony, taka kara jest niczym. Firmy takie jak Fenix już były niejednokrotnie karane i nic sobie z tego nie robią.

    Potrzebne są rozwiązania, które będą w stanie natychmiast przynieść pomóc lokatorom i zdecydowanie zniechęcić czyścicieli. Na przykład legalny strajk czynszowy i prawo do nie płacenia za użytkowanie lokalu, gdy potwierdzono nękanie… Wycofanie pozwolenia na budowę w sytuacji nękania i znaczne zwiększenie wysokości grzywien…

    Co zrobić z policją? Trudno powiedzieć, ale z pewnością lokatorzy powinni mieć większy dostęp do informacji, co mogą zrobić. Powinien istnieć organ publiczny zdolny do natychmiastowej interwencji, by przywrócić dostawy prądu, wody, ogrzewania, itd… Można sobie wyobrazić to na wiele różnych sposobów.

    Ustawa o ochronie praw lokatorów również powinna zostać zaktualizowana w zakresie prawa do użytkowania lokalu i obowiązkach właścicieli. Problem musi zostać potraktowany bardziej kompleksowo. Bo, prawdę mówiąc, dość mam mówienia lokatorom, że realnie rzecz ujmując, prawo nie stoi po ich stronie.

    Laure Akai

  • Haniebne oświadczenie spółki Fenix

    Spółka Fenix Group od lat jest nam znana jako firma, która w ostatnich latach miała katastrofalny wpływ na życie lokatorów. Komitet Obrony Praw Lokatorów wiele razy spotkał się z działaniami tej firmy i interweniował, gdy dochodziło do podwyżek czynszów, gdy firma łamała zasady współżycia społecznego i nękała lokatorów na różne sposoby.

    Przedstawiciele spółki nie chcieli się stawić przed Komisją Weryfikacyjną (wzorem pani Prezydent), a Fenix wysłał oświadczenie do Komisji przed przesłuchaniem świadków (do którego odniósł się Sebastian Kaleta), jak i również oświadczenia do mediów przed i po rozprawie.

    Ze 100% pewnością możemy potwierdzić, że spółka często mija się z prawdą lub ma zupełną inne, mylące, spojrzenie na sprawę.

    Podajmy konkretny przykład dotyczący twierdzeń spółki o wysokości czynszu. Ta nieprawdziwa informacja została niestety podana przez TVN bez sprawdzenia faktów. Cytujemy, „Stanowiska obu stron różnią się też w zakresie czynszu. Lokatorzy informowali w środę, że otrzymali podwyżki do 70 zł za metr kwadratowy (choć przed reprywatyzacją mieli płacić 6 złotych). W stanowisku Feniksa poinformowano, że średni czynsz od momentu zakupu kamienicy przez firmę wynosi 22,65 złote za metr.”

    Jesteśmy w stanie potwierdzić prawdziwość zeznań lokatorów. Spółka w 2014 roku podniosła czynsz już do 25 złotych za metr. Byliśmy wtedy na miejscu, o czym można się przekonać na podstawie artykułów na naszej stronie i na stronie Gazety:

    https://lokatorzy.fediblog.pl/fenix-capital-wykurza-lokatorow-przy-nowogrodzkiej-6/
    http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,54420,16971939,Lokatorzy_kamienicy_na_Nowogrodzkiej_boja_sie__ze.html

    Filmowaliśmy wtedy także nielegalne prace remontowe prowadzone bez zezwolenia. Takie prace też miały miejsce pod innymi adresami i Fenix został za wielokrotnie ukarany.

    Nie wiemy, jaką metodą posłużyła się spółka, by otrzymać średnią wysokość czynszu, ale wiem, że lokatorzy płacą obecnie 32 zł za metr, a spółka podwyższyła czynsz do 70 zł za metr, co jednak lokatorzy z naszą pomocą zaskarżyli do sądu. Dzięki twierdzeniom spółki, że średni czynsz wynosi 22,65 złotych za metr, jesteśmy spokojniejsi, że uda nam się udowodnić przed sądem, że czynsz w wysokości 70 zł za metr jest nieuzasadniony. Jeśli spółka będzie chciała twierdzić, że taka stawka jest teraz średnią stawką, to może być jeszcze ciekawiej. Jeśli znamy lokatorów, którzy mają czynsz w wysokości 32 zł, to w takim razie inni lokatorzy musieliby mieć czynsz w wysokości 13 zł! A jeśli są stosowane różne stawki czynszu dla różnych lokatorów, to też jest powód do kolejnych spraw sądowych.

    W Komitecie nie wierzymy w to i inne twierdzenia spółki. Wiemy, jak wyglądają ich propozycje „pomocy” i nawet te osoby, o których wiemy, że dostały „lokale zastępcze”, otrzymały te lokale na czas określony, bez prawa do powrotu po zakończeniu remontu.

    Fenix twierdzi, że pomaga lokatorom. Nie znamy lokatorów, którym pomogli. Znamy za to dziesiątki ludzi, którzy byli nękani i wypędzani przez tę firmę. Biorąc pod uwagę wszystko co wiemy, uważamy postawę spółki Fenix za zwyczajnie haniebną.

  • Stanowisko KOPL wobec proponowanej Ustawy Reprywatyzacyjnej

    Komitet pozytywnie ocenia ogłoszone postulaty Dużej Ustawy Reprywatyzacyjnej, z zastrzeżeniem, że nasze ostateczne stanowisko musi zostać poprzedzone lekturą całego tekstu Projektu, który nie został jeszcze podany do publicznej wiadomości.

    Od lat obserwujemy i komentujemy negatywne skutki procesu reprywatyzacyjnego, szczególnie oddawanie kamienic z lokatorami, brak gwarancji utrzymania czynszu regulowanego (co uważamy za naruszenie umowy społecznej) oraz uszczuplanie zasobów komunalnych i socjalnych, zarówno poprzez reprywatyzację tych mieszkań, jak i wyłączanie ich z użytku ze względu na roszczenia. Wśród naszych postulatów zawsze było zaprzestanie zwrotu budynków mieszkalnych w naturze i mamy nadzieje, że ten postulat zostanie nareszcie zrealizowany.

    Oczekujemy też realizacji innych naszych postulatów. Popieramy chęć zakończenia handlu roszczeniami. Ta praktyka doprowadziła do wzrostu spekulacji nieruchomościami i umożliwiła wyspecjalizowanym handlarzom i prawnikom osiąganie ogromnych zysków kosztem lokatorów, Skarbu Państwa, czy nawet prawdziwych spadkobierców. Ważne jest jednak nie tylko, by ukrócić praktyki takie jak handel roszczeniami, czy odzyskiwanie metodami na kuratora, ale także w ogóle zatrzymać proces reprywatyzacji.

    Czekamy z niecierpliwością na pełen tekst Projektu i zamierzamy skomentować Ustawę po jej dokładnej lekturze i analizie.

    Przy okazji chcemy wyrazić nadzieję, że rozwiązania proponowane w Ustawie pomogą w znacznym stopniu ulżyć sytuacji lokatorów w kamieniach objętych roszczeniami. Jednak problemy lokatorów na tym się nie zakończą. Pozostaje do rozwiązania wiele innych kwestii, w tym plan poprawy sytuacji mieszkalnictwa publicznego, co niestety nie zostało potraktowane poważnie przez żadną z rządzących partii, ani na szczeblu lokalnym, ani ogólnokrajowym.

    Domagamy się, aby liczba dostępnych mieszkań komunalnych rosła, a lokatorzy byli traktowani z należnym im szacunkiem. Obecne tendencje zniechęcają mieszkańców do poprawy swojej sytuacji materialnej w obawie o utratę prawa do lokalu, umożliwiają pozbywanie się lokatorów na różne sposoby i łamią prawa osób bezsilnych wobec biurokracji. Zbyt wielu lokatorów znajduje się w prawnej czarnej dziurze, tak jak lokatorzy byłych mieszkań zakładowych, często sprzedawani razem z mieszkaniami i posiadający mniej praw, niż lokatorzy komunalni. Mamy nadzieję, że po Ustawie Reprywatyzacyjnej zostanie wykonana poważna praca, aby zmienić wadliwą politykę mieszkaniową w kraju i że zakończą się czasy pozorowania dialogu z organizacjami społecznymi i zaczną się prawdziwe zmiany pro-społeczne w Polsce.

  • Dramat Lokatorów z al. Waszyngtona 96

    spotkanieFirma Orange sprzedała lokatorów spekulantom, którzy chcą ich pozbawić dachu nad głową.

    Chodzi o budynek przy al. Waszyngtona 96. W byłych mieszkaniach TPSA mieszkają przede wszystkim osoby starsze i emeryci. Ich dramat zaczął się, gdy zostali sprzedani razem ze swoimi mieszkaniami spekulantom, dla których liczy się jedynie krótkoterminowy zysk. Lokatorom grozi, że wpadną w pętlę zadłużenia i zostaną eksmitowani.

    Kiedy firma Orange przejęła Telekomunikację Polską SA, doszło też do zakupu nieruchomości w całej Polsce. Teraz Orange stara się sprzedać te nieruchomości, nie bacząc na to, że są zamieszkałe przez lokatorów. Wielu z nich to osoby, którzy pracowały przez dziesięciolecia dla TPSA. Są wśród nich nawet Powstańcy. Starają się wyżyć z emerytur. Liczyli na czynsze regulowane, które kiedyś gwarantowały im mieszkania zakładowe.

    Ta sytuacja najwyraźniej nie interesuje firmy Orange, która bez najmniejszego oporu sprzedała mieszkania razem z lokatorami. W pierwszym półroczu 2017 r. Orange sprzedało nieruchomości warte prawie 90 mln zł. Przy al. Waszyngtona sprzedano mieszkania pięciu różnym firmom typu „krzak”. Nowi właściciele od razu podnieśli czynsze. Stawki są różne – w większości w przedziale 40-50 zł za metr. Dla wielu lokatorów to oznacza, że czynsz może przekroczyć wysokość ich emerytur.

    Nowi właściciele, zachowując się jak typowi czyściciele kamienic, zaczęli nachodzić lokatorów. Niektórzy żądają natychmiastowego opuszczenia lokali, niektórzy chcą zmienić zamki w drzwiach. Niektórzy z nich są nieuchwytni i nie mają biur. Jedna lokatorka poprosiła nowych właścicieli o fakturę i usłyszała, że nie prowadzą rachunkowości. Lokatorzy są także celowo wprowadzani w błąd przez nowych właścicieli, którzy albo kompletnie nie znają przepisów dotyczących lokatorów, albo próbują użyć podstępu, by się ich jak najszybciej pozbyć. Według zapewnień właścicieli, Gmina zapewni lokatorom nowe lokale w ekspresowym tempie, jeśli tylko zadłużą oni mieszkania.

    Komitet Obrony Praw Lokatorów zamierza pomóc w powstrzymywaniu spekulantów, aby mieszkańcy zachowali dach nad głową i nie wpadli w spiralę zadłużenia. Potępiamy firmę Orange za to, że nie pomyślała o losie lokatorów, których sprzedali, spekulując na ludzkim nieszczęściu.

    Potrzeba więcej mieszkań komunalnych z uregulowanymi, niskimi czynszami i gwarancją stabilnego, długoterminowego najmu. To jest niezbędne dla osób starszych, które ledwo wiążą koniec z końcem i chcą przeżyć swoje ostatnie lata w spokoju. Apelujemy do władz Miasta o zmianę priorytetów i budowę mieszkań odpowiadających potrzebom społecznym. A do władz Dzielnicy Praga-Południe apelujemy o nieutrudnianie lokatorom ubiegania się o nowe lokale.

    [field name=”iframe”]

  • Bezprawna weryfikacja dochodów przy wnioskach o lokal zamienny

    Od kilku tygodni kontaktują się z nami lokatorzy z różnych adresów, m.in. z ul. Markowskiej, Otwockiej, Łochowskiej, Siedleckiej, oraz Strzeleckiej, którzy mieszkają w budynkach, które mają zostać poddane rewitalizacji. Urzędznicy domagają się od nich wypełnienia wniosków o lokal zamienny razem z informacjami o dochodach i majątku. Tym lokatorom, którzy nie chcieli składać dokumentów grożono gorszym traktowaniem. Powiedziano im, że zostaną wyeksmitowani i nawet, że wylądują na bruku. Grożono im też, że dostaną najgorsze lokale.

    Komitet Obrony Praw Lokatorów uważa tę sytuację za skandaliczną. Ustawa o ochronie praw lokatorów zapewnia lokatorom powrót do wyremontowanego lokalu w ramach istniejącego stosunku najmu. Nie ma więc konieczności zawierania nowego stosunku najmu lub wypowiadania starego, a zwłaszcza nie jest potrzebna weryfikacja dochodów.

    Wystosowaliśmy w tej sprawie poniższy list do Biura Polityki Lokalowej: