Autor: admin

  • „Dziennik Gazeta Prawna” podaje nieprawdziwe informacje o działaniach spółki Fenix wobec lokatorów

    W dniu 15.04.2018 r. Dziennik Gazeta Prawna opublikował artykuł Patryka Słowika zatytułowany „Fortuna na czyszczeniu kamienic z lokatorów”. W artykule zamieszczona jest niestety nieprawdziwa informacja.

    Napisano: „ Ale i tu pozbywanie się lokatorów miało różne oblicza. Część „reprywatyzatorów” narzucała ludziom stawki z kosmosu pokroju 50 zł czynszu za metr kwadratowy. Natomiast Fenix Group trzymała się ustawowych limitów, co i tak dla ludzi było zbyt dużym obciążeniem, gdy w zasadzie z dnia na dzień mieli zacząć płacić zamiast 3 zł – 15 zł od metra.”

    Nie wiemy z jakiego powodu autor nie sprawdził wszystkich faktów dotyczących działalności spółki Fenix. Właściciel firmy i pan Kropiwnicki starają się wybielić działania spółki. Grupa Fenix przez swoje spółki zależne dramatycznie podniosła czynsz w kontrolowanych przez siebie kamienicach. Ofiary Feniksa (i spółki Jowisz) zaprezentowały swoje rachunki za czynsz Komisji Weryfikacyjnej. Na Nowogrodzkiej 6a spółka Jowisz żądała nawet 70 zł za metr.

    W przypadku adresów takich jak Nowogrodzka 6a czy Poznańska 14, Fenix (Jowisz) podnosił czynsz sukcesywnie – do 3% stawki odtworzeniowej, do 25 zł za metr, potem do 32 zł, a nawet do 70 zł… Poniżej prezentujemy fragmenty pism z podwyżką czynszu.

    Domagamy się od Dziennika Gazety Prawnej opublikowania sprostowania w tej sprawie.

    70-zl

    32-zl

  • US Senators Invited to Warsaw to Discuss Issues of Property Restitution

    In response to the letter of 59 Senators to the Polish government concerning a proposed Act on Reprivatization, social activists and a member of the Verification Commission have invited the Senators to visit Warsaw to learn more about the complications involved and discuss the issues.

    During a press conference held at the Parliament, the signatories to the invitation explained their motivation and said that they invited dialogue on the issue. They pointed out that the current situation created both a high social cost as well as encouraged the actions of an organized criminal group which came into possession of a number of properties illegally. Adam Zielinski from the Verification Commission pointed out a number of addresses where foreigner citizens where also cheated.

    Earlier in the day, Jan Spiewak from Warsaw Free City Association pointed out that it was essential to speak about the real costs of rebuilding Warsaw and to speak in a factual matter, with an aim to improve relations. Jakub Żaczek from the Committee in Defense of Tenants’ Rights also suggested that people in other countries may not be fully aware of what has been happening regarding reprivatization in Poland with a lack of regulation.

    The invitation is printed below as an open letter. The Committee in Defense of Tenants’ Right has also uploaded a copy of a prior agreement between Poland and the US regarding compensation.

    We look forward to a response.

  • List otwarty do amerykańskich senatorów w sprawie reprywatyzacji

    Przedstawiciele stowarzyszenia Komitet Obrony Praw Lokatorów, Wolne Miasto Warszawa i Komisji Weryfikacyjnej wystosowali wspólne zaproszenie do amerykańskich senatorów. Zaprosili ich do odwiedzenia Warszawy i osobistego zapoznania się ze skutkami nieuregulowanej reprywatyzacji. To odpowiedź na wysłany w zeszłym tygodniu list 59 senatorów do premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie ustawy reprywatyzacyjnej.

    Konferencja prasowa w tej sprawie odbyła się w środę 4 kwietnia w Sejmie.

    “Cieszymy się, że ustawa reprywatyzacyjna wzbudza emocje i dyskusję. Warto, żeby przedstawiciele amerykańskiego senatu poznali jednak drugą stronę reprywatyzacji, która stała się pożywką dla działalność mafii i źródłem tysięcy ludzkich dramatów.” – stwierdził Jakub Żaczek z Komitetu Obrony Lokatorów.

    “Reprywatyzacja wymaga systemowej odpowiedzi. Brak ustawy reprywatyzacyjnej umożliwia działalność mafii reprywatyzacyjnej i oszustwa na setki milionów złotych. Przez lata byli okradani prawdziwi spadkobiercy oraz mieszkańcy Warszawy. Na tej niejasnej sytuacji prawnej często wygrywają przestępcy. Prawowici spadkobiercy byli pomijani przy zwrotach nieruchomości przy ulicy Skaryszewska 11, Twarda 8 i Poznańska 14 (w tym obywatele Izraela i USA).“ – powiedział Adam Zieliński członek komisji ds. reprywatyzacji nieruchomości warszawskich.
    Świadomość istnienia mafii reprywatyzacyjnej i wieloletniej zapaści państwa nie mieści się w wyobraźni zachodnich parlamentarzystów. Przecież to wydaje się niemożliwe, żeby w centrum europejskiej stolicy porwano i spalono żywcem działaczkę lokatorską, a potem policja tuszowała sprawę. A jednak miało to miejsce. Majątek wart miliardy złotych został przejęty przez grupy przestępcze często z międzynarodowymi powiązaniami.

    “Projekt ustawy Patryka Jakiego to dobry początek. Zwroty w naturze kamienic z lokatorami muszą się skończyć.” – powiedział Jakub Żaczek. “Zgadzamy się jednak, że rekompensaty muszą uwzględniać spadkobierców, którzy nie mieli polskiego obywatelstwa w 1945 roku. Polska wypłaciła już ogromne odszkodowania Amerykanom w 1960 roku i również przekazała mienie nieznanej wartości po 1989 roku. Ta sprawa wymaga głębokiego namysłu, dlatego tak ważne jest, żeby amerykańscy parlamentarzyści zobaczyli sytuacje na miejscu na żywo” – dodał Jan Śpiewak, przewodniczący stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa.

    Poniżej przedstawiamy przetłumaczoną treść listu wystosowanego do amerykańskich senatorów.

  • Komitet krytycznie o dopłatach do drogiego najmu

    W dniu 26 marca, Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju przesłało nam do zaopiniowania projekt Ustawy o pomocy państwa w ponoszeniu wydatków mieszkaniowych w pierwszych latach najmu mieszkania w ramach konsultacji publicznych. Komitet Obrony Praw Lokatorów publikuje poniżej swoje stanowisko na temat tego projektu.

    Ustawa zakłada system dopłat do czynszów w mieszkaniach wchodzących w skład programu Mieszkanie Plus, w TBS-ach i w zrewitalizowanych mieszkaniach znajdujących się w Specjalnych Strefach Rewitalizacyjnych.

    Naszym zdaniem, założenia programu dopłat są sprzeczne z deklarowanymi intencjami Narodowego Programu Mieszkaniowego. Ma on z założenia być kierowany do osób, które zarabiają zbyt dużo, aby kwalifikować się do najmu mieszkań komunalnych. Jednak kryteria dopłat są ustalone na niskim poziomie – akurat odpowiednim dla tych, którzy kwalifikują się do najmu komunalnego w największych miastach.

    Dopłaty są częścią nowej koncepcji Narodowego Programu Mieszkaniowego zakładającego, że czynsze będą „rynkowe”. W Warszawie czynsze i opłaty miały wynosić ok. 30 zł. za metr. Teraz okazuje się, że będą jeszcze wyższe. W tej sytuacji rząd wpadł na pomysł wprowadzenia dopłat, które najprawdopodobniej pozostaną poza zasięgiem większości najemców.

    Osoby o niskich dochodach – to znaczy z dochodem, który by ich kwalifikował do najmu mieszkań komunalnych – otrzymają dopłaty w okresie nie dłuższym, niż 9 lat. Co 3 lata dopłata będzie ulegała obniżeniu. Po 3 latach dopłata będzie równowartością 2/3 pierwotnej kwoty, a po kolejnych 3 latach będzie wynosić tylko 1/3 pierwotnej kwoty. Wysokość możliwych dopłat jest uzależniona od poziomu stawki odtworzeniowej, więc będzie ona różna w każdej gminie.

    Wygląda na to, że rząd stara się zachęcić niezamożnych lokatorów do zawierania drogich umowy najmu instytucjonalnego, które nie chronią lokatorów przed eksmisją i które będą generować zyski dla inwestorów. Niestety może to spowodować, że do drogich mieszkań trafią lokatorzy którzy powinni raczej mieszkać w zasobach komunalnych. Musimy dać im możliwość ubieganie się o pomoc, jeśli okaże się, że nie stać ich na utrzymanie się w zasobach objętych najmem instytucjonalnym.

    Aby zaradzić sytuacji, proponujemy wprowadzenie następujących zmian:

    1. Dopłaty do czynszu w stałej wysokości i na czas nieokreślony dla emerytów i lokatorów wrażliwych,
    2. Prawo do ubiegania się o lokal komunalny lub socjalny dla osób, które mają niskie dochody i nie są w stanie płacić wysokich czynszów bez otrzymywania stałych dopłat,
    3. Umożliwienie osobom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej ubieganie się o lokal socjalny lub pomieszczenie tymczasowe w razie eksmisji z mieszkania objętego najmem instytucjonalnym.

    Pełne stanowisko Komitetu w pliku poniżej:

    Udostępniamy też tekst konsultowanego projektu Ustawy:

  • Wyroki zaoczne bez prawa do lokalu socjalnego

    W naszym kraju istnieją praktyki, które każdy z nas określiłby jako chore. Pomimo, że obowiązuje katalog osób chronionych przed eksmisją bez prawa do lokalu socjalnego, wyroki pozbawiające lokatorów takiego prawa nadal zapadają.

    Dziś przeczytaliśmy wyrok eksmisji bez prawa do lokalu socjalnego 93-letniej kobiety z emeryturą w wysokości ok. 1100 zł. Sprawa jest już jest dość znana, ponieważ lokatorka mieszka w kamienicy przy ul. Poznańskiej 14. Grożono jej, że zostanie zawinięta w prześcieradło i wywieziona. Poznańska 14 to słynna kamienica Nowaczyka i Piecyka, sprzedana firmie Fenix. Ale tym razem chcemy tu napisać nie o gehennie lokatorów, a o bardzo złej praktyce pozwalającej na tak skandaliczne wyroki.

    Pani Maria, tak jak wiele innych osób w tym wieku, nie wychodzi z domu. Cierpi na chorobę Parkinsonsa. Są ludzie, którzy jej pomagają. Wiele ofiar czyścicieli kamienic jednak skarży się, że nie zawsze dostaje wszystkie listy, w tym listy od właściciela. Niestety takie są realia, szczegółnie w kamienicach gdzie właściciele mają dostęp do skrzynek pocztowych lub skrzynki nie są odpowiednio ochronione. A znany skądinąd bałagan z pocztą też nie zawsze pomaga.

    Pani Maria mieszkała na Poznańskiej przez prawie całej swoje dorosłe życie. Mając czynsz regulowany, płaciła ok. 400 zł miesięcznie. W 2014 roku, pani Maria dostała wypowiedzenie umowy najmu z 3 letnim okresem wypowiedzenia. Jednak zanim to się stało, podwyższono jej czynsz. Miała płacić ponad 2000 zł, nie licząc opłat za media. Jej emerytura była prawie o połowa mniejsza.

    O podwyżkach się nie dowiedziała. Ale nawet gdyby się dowiedziała, nie miałaby możliwości zapłacić. Nie dowiedziała się też o pozwie o eksmisji.

    W sądach niestety brakuje elementu ludzkiej przyzwoitości w tego typu sprawach. W Komitecie widzieliśmy dziesiątki spraw, które odbyły się zaocznie i kończyły się eksmisjami bez prawa do lokalu socjalnego, mimo że dotyczyły osób, którym to prawo powinno przysługiwać. Zaoczny wyrok eksmisji zapada na korzyść powoda, a lokator zostaje pozbawiony prawa do lokalu socjalnego. I tutaj jest ogromny problem – automatyzm, który powoduje, że nawet teoretycznie chronieni lokatorzy nie są w praktyce chronieni.

    Sądy mają możliwość zdobycia informacji o wieku pozwanych. Choćby na podstawie numeru PESEL. Pani Maria urodziła się w 1925 r. Dlaczego więc, gdy sędziowe widzą takie informacje, nie myślą choć przez chwilę, że ta osoba może nie być w stanie przyjść na proces lub nawet nie wie o nim? Pytanie jest retoryczne. Żyjemy w kraju, w którym ustalano kuratorów na 130 latków.

    Tak dalej być nie może. Rząd chwalił się ostatnio, że „nie ma eksmisji na bruk”. Ale jednak są – na raty. I za mało robi się, by uniknąć eksmisji.

    Osoba chroniona powinna być naprawdę chroniona. Nasze społeczeństwo można ocenić po tym, jak traktuje niepełnosprawnych i osoby starsze. Nie powinno dochodzić do wydawania wyroków bez sprawdzenia, co się dzieje u takich osób. Gdy wiadomo o wieku pozwanej o eksmisję, nie powinno w ogóle dochodzić do takich wyroków.

    Ustawa o ochronie praw lokatorów niestety nie chroni wystarczająco i ma wiele dziur. Przypomnijmy, że rząd chciał całkiem wykreślić różne kategorie osób chronionych przed eksmisją bez prawa do lokalu socjalnego i tylko nasz sprzeciw doprowadził do wycofania się z tych zmian. Ale w praktyce lokatorzy należący do tych kategorii osób otrzymują wyroki eksmisji bez prawa do lokalu socjalnego – nie tylko zaocznie. Dziś również piszemy pozew dla biednej starszej kobiety, której sąd orzekł eksmisję bez prawa do lokalu socjalnego – ponieważ miała zadłużenie i dostała wypowiedzenie od Gminy. Niestety, widzieliśmy sporo takich wyroków.

    W ostatnich latach często słyszeliśmy z ust polityków, że trzeba zlikwidować automatyzm przy przynawaniu prawa do lokalu socjalnego. Ale ani usłyszeliśmy ani słowa o automatyzmie odmawiania prawa do lokali socjalnych w razie wyroków zaocznych.

  • Trwają prace Fenixa przy ul. Nowogrodzkiej 6a

    nowogrodzkaW środę 28 marca, Komisja Weryfikacyjna nakazała Miastu objęcie w zarząd trzech nieruchomości, w tym kamienicy przy ul. Nowogrodzkiej 6a. Pomimo, że kamienica powinna już niedług przejść w ręce Miasta, firma Jowisz (spółka-córka Fenixa) nadal prowadzi tam uciążliwe remonty. Wygląda na to, że chodzi o przekształcenie lokali tak, aby Miasto nie mogło tam z powrotem wprowadzić starych i nowych lokatorów.

    Lokatorki zamieszkujące lokal nr. 1 cały czas żyją w strachu przed działaniami Fenixa. Mieszkają w tzw. kołchozie, czyli podzielonym mieszkaniu ze wspołdzielonym korytarzem i łazienką. Pomimo faktu, że w budynku jest wiele wolnych mieszkań, spółka postanowiła dokwaterować obcego mężczyznę do wolnego pokoju w tym samym mieszkaniu. Spółka posiadała klucz do wspólnego wejścia i pracownicy spółki mogli tam wchodzić przez dzień i noc. Ponieważ pracownik mieszkał bezumownie, oczywiście nie miałby prawa dalej zamieszkiwać po przekazaniu nieruchomości. W czwartek wyprowadził się.

    W piątek mogliśmy na własne oczy obejrzeć nowy horror jaki zafundowano lokatorkom mieszkającym w tym lokalu. Na korytarzu jest teraz ściana z pustaków i widać, że tam gdzie był pokoj jest tylko gigantyczna dziura w podłodze. Pracownicy przebili dziury z pokoju do piwnicy. Takie niebezpieczne remonty trwają w obecności mieszkańców obok, po drugiej strony korytarza.

    Dzień wcześniej spotkaliśmy się z przedstawicielami Miasta, aby uzyskać odpowiedzi na pytania dotyczące ponownego przejmowania nieruchomości. M.in. podnieśliśmy kwestię przekształcania mieszkań i co Miasto może zrobić z połączonymi mieszkaniami, gdzie remont nie został zakończony. Na Nowogrodzkiej wszędzie są niebezpieczne dziury, zdemontowano instalacje i windy i lokale nie nadają się do zamieszkania.

    Niestety wygląda na to, że przez długi czas te mieszkania będą pustostanami. Dopóki nie będzie prawomocnych decyzji sądów, najprawdopodobnie Miasto nie będzie inwestować w remont zniszczonych mieszkań.

    Fenix myśli zapewne, że może bezkarnie robić swoje, dlatego woli kontynuować dewastację mieszkań i dokonywać przekształceń przestrzeni tak, aby Miasto nie było w stanie na nowo wprowadzić lokatorów. Dopóki żadna instytucja nie jest w stanie nakazać zatrzymania prac budowlanych w tych nieruchomościach i nie wymyślono instrumentu prawnego aby to robić, firma niszczy budynki od środka, choć fasady są ładnie pomalowane.

    20180330_140151_resizednoworodzka2

  • Zmiany w Ustawie o ochronie praw lokatorów – informator (część 2)

    Zmiany w Ustawie o ochronie praw lokatorów – informator (część 2)

    Lokatorzy starzy i nowi

    Po wejściu w życie nowelizacji Ustawy o ochronie praw lokatorów stanie się bardzo istotne, czy lokator posiada starą umowę najmu czy nową. Lokatorzy posiadający nową umowę najmu będą musieli przechodzić okresową weryfikację dochodów i będą mogli podlegać podwyżkom czynszów w razie przekroczenia kryterium dochodowego. Nowe umowy będą też mogły zostać rozwiązane z powodu przekroczenia kryterium metrażowego, co może się zdarzyć w wyniku rozwodu, śmierci osoby bliskiej lub wyprowadzenia się członka rodziny – np. dorosłego dziecka.

    Ostrzegamy lokatorów, że nawet jeśli obecnie mają umowę najmu, w różnych sytuacjach mogą stracić ciągłość umowy i stać się „nowym lokatorem” – nawet jeśli mieszkali w mieszkaniu komunalnym przez całe życie.

    Lokator z nową umową:

    • Musi poddać się okresowej weryfikacji dochodu w czasie określonym przez Gminę
    • Musi płacić podwyższony czynsz w razie przekroczenia kryterium dochodowego
    • Może otrzymać wypowiedzenie umowy najmu za nadmetraż

    W jakich okolicznościach lokator z ważną umową może być zmuszony do podpisania nowej?

    • Umowa może zostać wypowiedziana z powodu zadłużenia. Po spłacie zadłużenia zawiera się nową umowę, nawet na ten sam lokal. Ciągłość umowy nie jest wtedy zachowana.
    • Następuje zamiana lokalu, w tym zamiana z powodu rewitalizacji
    • Jeśli umowa najmu jest zawierana z osobą, którą pozostała w mieszkaniu w momencie śmierci głównego najemcy (z wyjątkiem osób, który odziedziczyły umowę na podstawie art. 691 KC)

    Naszym zdaniem, powinny powstać nowe przepisy umożliwiające zachowanie ciągłości najmu w pierwszych dwóch przypadkach. Także w przypadku zamiany lokali – co ma też miejsce z powodów niezależnych od lokatorów. Instytucja najmu komunalnego powinna być traktowana jako umowa pomocy mieszkaniowej, niezależna od konkretnego lokalu, a ciągłość najmu powinna być gwarantowana. To kolejny ważny punkt polityki mieszkaniowej, który powinien zostać zmieniony. Ta kwestia stanie się jeszcze bardziej istotna po wprowadzeniu nowelizacji.

    1. Weryfikacja dochodów. Dochody będą sprawdzane najczęściej co 2,5 roku. Ustawodawca nie określił jednolitego okresu weryfikacji. Lokatorzy z nowymi umowami będą musieli poddać się weryfikacji dochodów z ostatnich 3 miesięcy. Osoby przekraczające kryterium otrzymają podwyżki czynszów. Zobacz też:
    https://lokatorzy.fediblog.pl/nowe-zasady-czynszowe-po-nowelizacji-ustawy-o-ochronie-praw-lokatorow/

    2. Nadmetraż. Art. 21. ust. 4a nowelizacji stanowi, że w przypadku gdy powierzchnia użytkowa lokalu przekracza 50 m2 – dla jednej osoby i 25 m2 dla każdej kolejnej osoby, Gmina może wypowiedzieć umowę najmu, pod warunkiem jednoczesnego przedstawienia pisemnej oferty zawarcia umowy najmu innego lokalu. Nie dotyczy to sytuacji, gdzie główny najemca ma 75 lat lub więcej.

    Wypowiedzenie umowy najmu z powodu innych zaległości niż czynsz

    Gminy mogą wypowiedzieć umowę najmu, jeżeli najemca jest w zwłoce z zapłatą opłat niezależnych od właściciela, a pobieranych przez właściciela tylko kiedy najemca nie ma zawartej umowy bezpośrednio z dostawcą mediów lub usług.

    Wypowiedzenie umowy najmu za posiadanie tytułu prawnego do lokalu w miejscowości pobliskiej

    Choć zdarzają się przypadki wypowiedzenia umowy najmu z powodu posiadania tytułu prawnego do innego lokalu w miejscowości pobliskiej, prawnie taka możliwość istnieje tylko w sytuacji posiadania tytułu prawnego do lokalu położonego w tej samej miejscowości. Ale ważnym punktem jest to, że to musi być lokal, który nadaje się do zamieszkania i gdzie lokator faktycznie może zamieszkać.

    O pozostałych zmianach napiszemy w cz.3 naszego Informatora.

    Poniżej załączamy stanowisko stołecznego Biura Polityki Lokalowej na ten sam temat.

  • Potrzebujemy Dużej Ustawy Reprywatyzacyjnej. Mini projekt nie wystarczy i ma wady

    Miliony ludzi czekają na dalsze prace nad Dużą Ustawą Reprywatyzacyjną. W międzyczasie, pojawiła się petycja dotycząca projektu nowelizacji Ustawy o gospodarce nieruchomościami. Sprawa jest dość skomplikowana i chcieliśmy uniknąć sporów z nią związanych. Okazało się jednak, że wielu podpisało petycję nie czytając projektu i błędnie sądzi, że projekt ma szanse zostać przyjęty i że rozwiąże nękające lokatorów problemy. Poniżej tłumaczymy dlaczego naszym zdaniem projekt przedstawiony przez niektórych społeczników i partie polityczne ma wady i dlaczego musimy naciskać na polityków, aby przegłosowana została Duża Ustawa Reprywatyzacyjna z przyjaznymi dla lokatorów i mieszkańców przepisami.

    Na wstępie warto zaznaczyć, że prowadzone są dalsze prace nad Ustawą, a inne partie polityczne zapowiadają własne projekty. Nie wiadomo, czy to przyspieszy czy spowolni ten proces. Natomiast bardzo cieszy nas fakt, że nad projektem będzie pracował pan Bartłomiej Opaliński, który posiada do tego potrzebną wiedzę zdobytą dzięki pracy w Komisji Weryfikacyjnej. Ludowcy mają przedstawić swój projekt za kilka miesięcy. Najprawdopodobniej przed wyborami zobaczymy ten projekt oraz poprawiony projekt PiSu, a może także projekt Kukiza.

    Jeden ważny punkt tzw. projektu Jakiego bardzo nam się podobał. Chodzi o zakaz zwrotu nieruchomości w naturze. O ten punkt walczymy już od lat.

    Dla porównania, projekt przedstawiony przez społeczników jest dużo słabszy. Co prawda pracowaliśmy wraz ze stowarzyszeniem Miasto Jest Nasze nad wczesną wersją tego projektu, ale nie zgodziliśmy się w jednym istotnym punkcie i po zgłoszeniu projektu Dużej Ustawy zrozumieliśmy, że jednak warto poprawić błędy dużego projektu zamiast popierać projekt, który sam nie ma szans zostać przegłosowany.

    Pierwszą istotną różnicą jest zakaz zwrotu budynków w naturze obecny w projekcie Jakiego, w odróżnieniu od zakazu zwrotu zasobów mieszkaniowych zawartego w projekcie społeczników. Choć udało się nam ich przekonać, że zakaz zwrotu musi dotyczyć wszystkich mieszkań, a nie tylko tych zamieszkałych przez lokatorów, nie dodano innego punktu, który uniemożliwiłby zwrot lokali użytkowych, pracowni artystycznych oraz innych pomieszczeń niezaliczanych do zasobów mieszkalnych, na co nalegaliśmy.

    Oczywiście nie mówimy, że w tym projekcie nie ma wartościowych propozycji. Są tam nasze dawne postulaty, np. dotyczące dodania budynków mieszkaniowych do kategorii nieruchomości służących celom publicznym. Uważamy, że zapewnienie mieszkańcom dachu nad głową jest konstytucyjnym obowiązkiem i powinno być traktowane jako cel publiczny. Ten zapis jest więc słuszny.

    Musimy jednak wspomnieć o Konstytucji. Niestety obawiamy się, że spadkobiercy lub posiadacze rozczeń będą mogli skutecznie podważyć założenia projektu społeczników jako niekonstytucyjne. Art.21 Konstytucji stanowi, że:
    „1. Rzeczpospolita Polska chroni własność i prawo dziedziczenia.
    2. Wywłaszczenie jest dopuszczalne jedynie wówczas, gdy jest dokonywane na cele publiczne i za słusznym odszkodowaniem. „

    Brak określenia wysokość odszkodowania może spowodować, że spadkobiercy wysuną roszczenia do odszkodowania w wysokości 100% wartości nieruchomości. Poziom odszkodowania jest oczywiście bardzo ważną kwestią dla lobby właścicieli i prawników.

    Uważamy, że projekt Dużej Ustawy Reprywatyzacyjnej (tzw. projekt Jakiego) miał pewne niekonsekwencje. Z jednej strony nieruchomości miały być wycenione na wartość z dnia przejęcia, a więc według wartości z lat 40-tych (co jest słuszne), ale był w projekcie inny punkt sugerujący, że wartość ustala się na dzień wyceny. Język Ustawy musi być pozbawiony niejasności tak, aby nikt nie mogł interpretować go inaczej.

    Są inne słabe punkty tego projektu, np. dotyczące roszczeń osób obecnie niebędących obywatelami Polski. Ten zapis, jako niezgodny z prawem Unii Europejskiej, może stanowić w przyszłości źródło skarg i procesów.

    Wydaje się, że konieczne jest uwzględnienie przez przyszłą Ustawę rozwiązań, które obejmą reprywatyzację w innych miastach niż Warszawa.

    Przedstawiony przez społeczników projekt nowelizacji Ustawy o gospodace nieruchomościami jest raczej nowelizacją Małej Ustawy Reprywatyzacyjnej (która też była nowelizacją Ustawy o gospodarce nieruchomościami) i dotyczy tylko Warszawy. Choć rozumiemy, że należy jak najszybciej zakazać zwrotu budynków z lokatorami, uważamy, że zakaz powinien dotyczyć innych rodzajów nieruchomości (w tym zawierających lokale użytkowe i pracownie) i być skonstruowany w taki sposób, żeby nie dało się go od razu zaskarżyć jako niekonstytucyjny.

    Mamy nadzieje, że pojawią się nowe, poprawnione propozycje, które uzględnią nasz najważniejszy postulat: żadnych zwrotów w naturze! (Chyba, że chodzi o mieszkania lub dom jednorodzinny, gdzie spadkobiercy sami mieszkają.) Także mamy nadzieje, że wszystkie projekty będą poddane pod konsultacje.

    Dodajmy, że poseł Paweł Lisiecki prowadził wiele różnych spotkań z interesariuszami – zarówno z organizacjami właścicieli, jak i z Komitetem Obrony Praw Lokatorów i starał się doprowadzić do porozumienia wszystkich stron. Efekty tych prac widać w projekcie Dużej Ustawy Reprywatyzacyjnej i doceniamy pracę, która została w to włożona. Uważamy, że pomimo błędów, w projekcie jest wiele wartościowych założeń, które należy zachować w poprawionej wersji projektu. Czekamy na nowe propozycje i z pewnością przekażemy nasze komentarze.

  • Wileńska 7 walczy ze zwrotem

    Lokatorzy kamienicy położonej przy ul. Wileńskiej 7 starają się zapobiec przekazaniu kamienicy w prywatne ręce. Z pomocą Komitetu Obrony Praw Lokatorów przygotowali wniosek do Komisji Weryfikacyjnej. Wniosek będzie mógł zostać rozpatrzony dzięki nowelizacji Ustawy o Komisji Weryfikacyjnej.

    [field name=”iframe”]

  • Po interwencji jest poprawa

    W zeszłym tygodniu sfilmowaliśmy sytuację w kamienicy przy ul. Ziemowita. W kamienicy trwał remont, a sytuacja była niebezpieczna dla lokatorów. Dzień po publikacji filmu właściciel budynku podjął działania, aby zabezpieczyć prace remontowe i pytał, co może zrobić, aby poprawić sytuację lokatorów. Możemy potwierdzić, że sytuacja nieco się poprawiła. Cieszymy się, że właściciel zrozumiał, że nie wolno zostawić lokatorów w takiej sytuacji i podjął konkretne kroki.

    Lokatorzy jednak nadal czekają na przydział nowego mieszkania od Gminy.

    Sytuacja lokatorów reprywatyzowanych kamienic często jest dramatyczna, ponieważ po przekazaniu budynku w prywatne ręce Gmina nie jest w stanie zapewnić nowych lokali. Od lat nie buduje się wystarczającej liczby nowych mieszkań i nikt nie bierze odpowiedzialności za powstałą sytuację. Tysiące lokatorów mieszkają w trudnych warunkach, nie mając dość pieniędzy na opłatę podwyższonych czynszów. Często dochodzi do uciążliwych remontów lub nękania lokatorów. Kamienica na Ziemowita jest jedną z nielicznych, gdzie właściciel w końcu zdecydował się rozwiązać niektóre z problemów.