Autor: admin

  • Minimum metrażowe dla osób ubiegających się o lokal komunalny

    Nie mamy wątpliwości, że w Warszawie mieszka wiele osób, które mimo że są w potrzebie nie kwalifikują się do najmu mieszkania komunalnego z powodu zbyt restrykcyjnych zasad przyznawania lokali. Warto więc zastanowić się nad zreformowaniem tych przepisów. Komitet Obrony Praw Lokatorów popiera propozycję radnych Rady Dzielnicy Praga-Północ zmierzającą do podwyższenia kryterium metrażowego. Uważamy jednak, że zmiany powinny iść dalej, by pomóc szerszemu gronu lokatorów.

    Radni dzielnicy Praga Północ chcą przekonać Radę Warszawy do zmiany zapisów Uchwały nr LVIII/1751/2009 Rady m.st. Warszawy z dnia 9 lipca 2009 roku w sprawie zasad wynajmowania lokali wchodzących w skład mieszkaniowego zasobu miasta stołecznego Warszawa. Tam właśnie zdefiniowane jest kryterium metrażowe. Przekroczenie kryterium metrażowego (pomimo spełnienia kryterium dochodowego) jest jedną z najczęstszych przyczyn odmowy zakwalifikowania wniosku o przydział lub zamianę lokalu komunalnego.

    Propozycją radnych Dzielnicy jest zwiększenie tego kryterium z 6 m2 do 8 m2 na osobę. Popieramy tę zmianę, jednak warto przy okazji zadać pytanie, czy kryterium metrażowe zawsze jest uzasadnione i czy w niektórych przypadkach należy z niego zrezygnować, aby pomóc osobom potrzebującym.

    Spotkaliśmy się z wieloma odmowami przyznania lokalu z powodu przekroczenia kryterium metrażowego. Było tak w sytuacjach, gdy razem mieszkały dwa różne małżeństwa, gdyż dzieci dorosły i założyły swoje rodziny. Odmówiono im przyznania dwóch oddzielnych lokali, gdyż mieszkali w mieszkaniu, gdzie na osobę przypadało 7 metrów kwadratowych. Potrzeba oddzielnego mieszkania nie grała roli. Odmowy spotykały też osoby, które nie miały własnego mieszkania, ale wynajmowały pokój lub nawet korzystały z użyczenia w mieszkaniu, gdzie kryterium mieszkaniowe było przekroczone. Przykładowo, gdy lokatorka zamieszka u swojej siostry w lokalu o powierzchni mieszkalnej wynoszącej 20 metrów, zostanie zdyskwalifikowana i nie będzie mogła się starać o najem. Podobnie osoba wynajmująca 9-metrowy pokój, borykająca się z trudnościami finansowymi, gdyż nie stać jej na wynajem komercyjny nawet takiego pokoju. Zachowanie kryterium metrażowego – nawet podwyższonego – będzie nadal wykluczać osoby w bardzo złej sytuacji materialnej.

    Być może już czas, by wzorem innych miast, wprowadzić w Warszawie system punktowania wniosków. Ktoś kto żyje na powierzchni 8,10 metrów na osobę ale jest w bardzo złej sytuacji materialnej – np. mieszka razem z agresywnymi osobami, które dewastują mieszkanie, zadłużają je lub stosują przemoc – nie należy odmawiać pomocy mieszkaniowej, gdyż jest to uzasadnione interesem społecznym i jest jedynym sposobem, by dać tym osobom szansę na normalne życie. Sytuacje życiowe mogą się znacznie różnić i może być tak, że osoba mieszkająca na 7 metrach jest bardziej potrzebująca, niż osoba mieszkająca na 6 metrach. Zamiast wykluczać wnioski z powodu przekroczenia kryterium metrażowego, należy traktować metraż jako tylko jeden z punktów branych pod uwagę.

    Komitet Obrony Praw Lokatorów w niedługim czasie wystąpi do Biura Polityki Lokalowej z własnymi propozycjami zmiany zasad przyznawania lokali.

  • Ochrona proponowana przez Senat – ważna, ale niewystarczająca

    Projekt ustawy o zmianie ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji oferuje kilka dawno oczekiwanych rozwiązań, ale zdaniem Komitetu Obrony Praw Lokatorów nie eliminuje całkowicie zjawiska eksmisji na bruk.

    W dniu 20 grudnia 2018 r. w Senacie powstał Projekt ustawy o zmianie ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji oraz niektórych innych ustaw.

    Senacki projekt Ustawy likwiduje ważne luki dotyczące eksmisji przeprowadzanych na podstawie administracyjnych tytułów wykonawczych (a więc bez sądowej procedury procesu o eksmisję). Dotychczas, w przypadku eksmisji osób, które utraciły prawo do zasobów należących do Agencji Mienia Wojskowego, zasobów MSW itp., dochodziło do naruszenia praw lokatorów szczególnie chronionych, jak kobiety w ciąży, osoby ciężko chore i emeryci. Te osoby mogły być w majestacie prawa eksmitowane na bruk, także w zimowym okresie ochronnym, a władze wykonawcze mogły twierdzić, że przepisy Ustawy o ochronie praw lokatorów ich nie dotyczą. Ten obszar był przez wiele lat przedmiotem skarg i działań organizacji lokatorskich, w tym Komitetu Obrony Praw Lokatorów. Domagaliśmy się równych praw dla lokatorów zamieszkująch zasoby MSW i WAM (np. wdów po zmarłych żołnierzach czy policjantach i ich dzieci) i broniliśmy ich przed eksmisjami za pomocą blokad i odwołań od decyzji administracyjnych. Uważaliśmy za skandal fakt, że lokatorzy w identycznej sytuacji życiowej i mieszkaniowej są traktowani w różny sposób i że osoby potrzebujące są pozbawiane podstawowej ochrony przed bezdomnością.

    W swoim wyroku z 18 października 2017 r., (Sygn. akt K 27/15) Trybunał Konstytucyjny przyjął wreszcie pogląd, że eksmisja na bruk, bez wskazania lokalu docelowego osobom, które nie są go w stanie sobie zapewnić, jest niezgodna z art. 30, art. 71 ust. 1 i art. 75 ust. 1 Konstytucji oraz z art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Ten wyrok Trybunału Konstytucyjnego, po ponad roku znalazł wreszcie odzwierciedlenie w senackiej propozycji nowelizacji, która usuwa bezprawie legislacyjne w zakresie eksmisji na bruk na podstawie decyzji administracyjnych.

    Nowelizacja zakłada zmiany zasad eksmisji z lokali przejmowanych w ramach specustawy (np. przy budowie dróg), z lokali służbowych, takich jak mieszkania policyjne, należące do Straży Granicznej, Straży Pożarnej, Sił Zbrojnych, ABW, Agencji Wywiadu, Służby Więziennej lub Służby Ochrony Państwa. Warto jednak zauważyć, że eksmisja na bruk nie jest przez projekt eliminowana całkowicie, oraz że nie obejmuje wszystkich kategorii lokatorów, których ochronę przewiduje Ustawa o ochronie praw lokatorów.

    Najważniejszym brakiem projektu jest zachowanie możliwości eksmisji na bruk lokatorów z zasobu Mieszkanie Plus. Zostają oni wyłączeni z proponowanych zmian, choć logika uniwersalnej ochrony praw lokatorów powinna ich również obejmować. Innym mankamentem jest pominięcie ochrony przed eksmisją na bruk osób bezrobotnych, choć też w oczywisty sposób należą one do osób szczególnie wrażliwych z racji braku możliwości zapewnienia sobie innego mieszkania. Pominięcie tej grupy przez Ustawodawcę jest zupełnie niezrozumiałe, niezgodne z treścią wyroku Trybunału Konstytucyjnego i może być podstawą kolejnych postępowań przed sądami administracyjnymi o uznanie równouprawnienia lokatorów.

    Jedną z większych kontrowersji dotyczących lokali wskazywanych osobom po eksmisji jest brak jednolitych standardów lokali przyznawanych takim osobom. Nowelizacja Ustawy o ochronie praw lokatorów, która wchodzi w życie w kwietniu 2019 r. wprowadza pojęcie „najmu socjalnego” zamiast „lokalu socjalnego”. Otwiera to drogę do ujednolicenia wymogów technicznych i standardów mieszkaniowych, jakim powinny podlegać zarówno lokale komunalne, jak i socjalne. Jednak w senackim projekcie Ustawy nadal mowa jest o „lokalach tymczasowych”, które mogą być substandardowe i jak na warunki XXI wieku – niedopuszczalne (np. z ustępem na podwórku). Dopuszczenie takich standardów mieszkaniowych w Ustawie jest jej ogromnym brakiem i może stawiać pod znakiem zapytania dążenie do zapewnienia wspólnego, godnego minimum dla wszystkich lokatorów. Ponadto nie jest uregulowana często występująca sytuacja, gdy lokal tymczasowy (np. pomieszczenie w hotelu robotniczym) wynajmowane jest jedynie na czas określony, po czym lokatorzy są z niego już usuwani na podstawie przepisów hotelu, bez żadnych dodatkowych procedur (tzw. „eksmisja na bruk na raty”). Niektóre miasta, np. Warszawa, wprowadziły własne przepisy dotyczące wskazywania lokali tymczasowych w zasobie mieszkaniowym, nie jest to jednak umocowane w Ustawie i może zostać zmienione w drodze rozporządzenia przez władzę wykonawczą. Ponadto Ustawa ma przecież w swoim zamierzeniu regulować eksmisję na bruk we wszystkich miastach w Polsce.

    Warto tu dodać jeszcze jedną uwagę. Ustawa o ochronie praw lokatorów przewiduje możliwość eksmitowania na bruk w okresie ochronnym także osób, które nie są w stanie samodzielnie zapewnić sobie lokum jeśli stosują one przemoc domową lub w inny sposób naruszają porządek domowy. Projekt senacki nie wprowadza takiego wyjątku. Z jednej strony, nikt nie powinien być eksmitowany na bruk, ale z drugiej strony ofiary przemocy domowej powinny móc liczyć na jakąś formę ochrony. W obecnym klimacie politycznym, przy skłonności parlamentarnej większości do przymykania oka na „jednorazową” przemoc domową, nie mamy poczucia, że ten problem jest traktowany wystarczająco poważnie. Z pewnością możliwe są lepsze rozwiązania, które będą zarówno likwidować patologię eksmisji na bruk, jak i będą w dostateczny sposób chronić osoby dotknięte przemocą.

    Niezależnie od powyższych uwag, wykraczając nieco poza zakres samego projektu nowelizacji, podkreślić należy, że potrzebna jest praca legislacyjna nad problematyką dzikich eksmisji, czyli eksmisji na bruk bez wyroku sądu i bez udziału komorników. Takie eksmisje nadal mają miejsce w całym kraju przy bierności policji. Lokatorzy są pozbawieni instrumentów prawnych i asysty organów porządkowych, które mogłyby im zapewnić bezpieczny powrót po bezprawnej eksmisji. Przestępcy nie ponoszą żadnej kary za przeprowadzanie dzikich eksmisji. Domagamy się uznania dzikich eksmisji, np. polegających na wymianie zamków pod nieobecność lokatorów i wyrzucenia ich rzeczy na śmietnik za przestępstwo. Wszystkie planowane legalne eksmisje powinny być rejestrowane w jednostkach policji, tak aby policja bez trudu mogła rozpoznać, które eksmisje są prowadzone „na dziko”. W takich przypadkach policja powinna natychmiast wprowadzić lokatorów w ponowne posiadanie lokalu. W rzeczywistości lokatorzy eksmitowani „na dziko” z ust policjantów słyszą jedynie stwierdzenie: „właściciel może wszystko”. Problem braku wiedzy prawnej u funkcjonariuszy muszą oczywiście rozwiązać odpowiednie instytucje państwowe, ale konieczne są zmiany przepisów gwarantujące ochronę lokatorom w tak skrajnych i niestety częstych sytuacjach.

    Dopiero gdy spełnione zostaną wszystkie warunki wymienione powyżej, będziemy mogli stwierdzić, że udało nam się wyeliminować zjawisko eksmisji na bruk.

  • Nowelizacja ustawy „komisyjnej” nie rozwiąże problemów dzikiej reprywatyzacji

    W dniu 5 grudnia 2018 r. w Sejmie skierowano do pierwszego czytania projekt ustawy o zmianie ustawy o szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich, wydanych z naruszeniem prawa oraz zmianie ustawy o gospodarce nieruchomościami. Projekt koryguje szereg problemów związanych z dotychczasowym wdrażaniem decyzji Komisji Weryfikacyjnej, ma też jednak bardzo poważne wady.

    W trakcie swojej działalności, Komisja Weryfikacyjna przyznała wielu lokatorom odszkodowania i zadośćuczynienia za krzywdy doznane podczas procesu reprywatyzacyjnego. Odszkodowania były oparte głównie na kwotach czynszów narzuconych przez nieprawowitych właścicieli i kosztach prawnych ponoszonych przez lokatorów. Elementem przyznanych kwot były też zadośćuczynienia za utratę zdrowia i osób bliskich. Konstrukcja Ustawy o Komisji Weryfikacyjnej stanowiła, że zasądzone przez Komisję odszkodowania i zadośćuczynienia miały zostać wypłacone przez Ratusz. Jednak Ratusz miał polityczne powody, by podważać wszelkie decyzje Komisji Weryfikacyjnej i skarżył je do sądów powszechnych. W efekcie nie dość, że lokatorzy nie otrzymali odszkodowań, musieli się również liczyć z koniecznością uiszczenia opłaty w wysokości 5% liczonej od wartości odszkodowania (nie mniej niż 30 zł i nie więcej niż 100 tys. zł). Nic nie wskazuje na to, by Ratusz miał zmienić swoje postępowanie w tym zakresie, jednak nowelizacja wprowadza zapis o brzmieniu:

    w razie wniesienia sprzeciwu przez m.st. Warszawa osoba, która złożyła wniosek zwolniona jest z kosztów sądowych, a wydatki w toku postępowania ponosi m.st. Warszawa.

    Innym poważnym problemem był brak zapisu narzucającego prywatnym właścicielom obowiązek wydania nieruchomości w razie unieważnienia decyzji zwrotowej. Choć Miasto miało ustawowy obowiązek przejąć zarząd nieruchomością w ciągu 7 dni, w praktyce nie było to możliwe z powodu obstrukcji prywatnych właścicieli, którzy oczywiście nie chcieli się wyzbyć właśności zdobytej w procesie dzikiej reprywatyzacji. Nowelizacja Ustawy stanowi, że:

    osoba, na rzecz której wydano decyzję reprywatyzacyjną, jej następca prawny albo dotychczasowy zarządca obowiązani są z mocy prawa niezwłocznie wydać nieruchomość lub jej odpowiednią część gminie albo Skarbowi Państwa, a także dopełnić wszelkich czynności niezbędnych do prawidłowego przejęcia i prowadzenia zarządu.

    Nie zastosowanie się do tego przepisu będzie oznaczać uruchomienie postępowania egzekucyjnego. Do tej pory nie było to możliwe bez uzyskania wyroku sądowego.

    Jednak najważniejszym punktem proponowanej nowelizacji jest wprowadzenie przepisu do Ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami, który umożliwia odmowę zwrotu budynków zamieszkałych przez lokatorów. Proponowane brzmienie jest następujące:

    Art. 214a. Można odmówić ustanowienia prawa użytkowania wieczystego na rzecz poprzedniego właściciela gruntu w rozumieniu art. 7 ust. 1 dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. War-szawy niezależnie od przyczyn wymienionych w art. 7 ust. 2 tego dekretu, także ze względu na:
    „6) zajmowanie lokalu przez lokatora w rozumieniu art. 2 ust 1 pkt 1ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 1234 i 1496)

    W opinii Komitetu Obrony Praw Lokatorów taki zapis nie jest wystarczający i nie zastąpi ochrony jaką miała dawać lokatorom Ustawa reprywatyzacyjna.

    Brzmienie przepisu pozostawia bardzo duże pole manewru i nadal umożliwia zwrot wielu nieruchomości przeznaczonych na cele mieszkalne. W budynkach z roszczeniami od lat nie są zasiedlane nowe rodziny i znajduje się w nich duża liczba pustostanów. Aby oddać budynek mieszkalny prywatnym właścicielom wystarczy więc wysiedlić dawnych lokatorów do innych zasobów. Taka sytuacja sprzyja marnotrawieniu zasobów komunalnych, gdyż niszczeją one z powodu braku remontów, a kolejki oczekujących na lokale nie mogą być rozładowane ze względu na niechęć administracji do remontowania pustostanów w budynkach z roszczeniami. Oprócz wysiedleń ze względu na decyzje Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego i wypowiadanie umów „z innych ważnych przyczyn”, nowelizacja Ustawy o ochronie praw lokatorów dała też możliwość wypowiadania umowy najmu ze względu na nadmetraż. Ta ostatnia przyczyna jest dość wygodna do pozbywania się lokatorów, ponieważ wiele reprywatyzowanych domów to przedwojenne kamienice z bardzo dużymi mieszkaniami.

    Aby uniknąć możliwości manipulowania zasobem przez wypowiadanie umów najmu i wysiedlanie lokatorów z nieruchomości przeznaczonych do reprywatyzacji, należałoby rozszerzyć Art. 6 Ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami i wpisać mieszkalnictwo komunalne i socjalne do celów publicznych. Bardzo się dziwimy, że taki zapis do tej pory się nie pojawił w tej ustawie, tak jakby obowiązek sprzyjania zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli nie wynikał wprost z Konstytucji (Art. 75). Dopiero zapis o ochronie budynków przeznaczonych do zaspokajania potrzeb mieszkaniowych przed reprywatyzacją mógłby w dostateczny sposób zabezpieczyć zasób mieszkaniowy, którego potrzebują obywatele. Nie zastąpi to jednak zakazu zwrotu nieruchomości w naturze, co było obietnicą Ustawy reprywatyzacyjnej.

    Obecne brzmienie projektu w zakresie ochrony zasobu mieszkalnego przed reprywatyzacją jest wadliwe i powinno zostać zmienione. Wzywamy Posłów do wprowadzenia odpowiednich zmian, które będą gwarantować możliwość realizacji potrzeb mieszkaniowych dziesiątek tysięcy Warszawiaków.

    Tekst sejmowego projektu dostępny jest tu.

  • Praga-Północ wciąż kieruje lokatorów na Środkową 23

    20181117_133721Pomimo, że od lipca wiadomo, że kamienica przy ul. Środkowej 23 grozi częściowym przynajmniej zawaleniem, lokatorzy wciąż otrzymują tam wskazania. Nagraliśmy historię jednej lokatorki z Żoliborza, która dostała wskazanie i umowę najmu do podpisania w październiku b.r.!

    Zaproponowane ieszkanie, choć na pierwszy rzut oka wygląda ładnie, zostało wyremontowane bardzo powierzchownie. Choć lokatorka jeszcze nie zdążyła się wprowadzić, widać już grzyb wychodzący przez nowe warstwy farby. Przy braku centralnego ogrzewania z pewnością się rozprzestrzeni.
    [field name=”iframe”]
    20181117_13194720181117_1310171
  • Komisja Weryfikacyjna nie pomogła Łomżyńskiej 44

    Lokatorzy z ul. Łomżyńskiej 44 na Szmulkach w Warszawie cieszyli się, gdy zapadła decyzja Komisji Weryfikacyjnej w sprawie ich domu.

    Decyzja nr. KR VI R 11/18 z dnia 28 sierpnia 2018 r. stanowiła o uchyleniu w całości decyzji reprywatyzacyjnej i o przekazaniu jej do ponownego rozpatrzenia Prezydentowi m.st. Warszawy. Zadecydował fakt braku zbadania przesłanki posiadania podczas wydawania decyzji reprywatyzacyjnej, czyli faktu władania nieruchomością przez osoby składające wniosek dekretowy po jego nacjonalizacji w latach 40-tych.

    Burmistrz Dzielnicy Praga-Północ wezwał w październiku beneficjentów reprywatyzacji do wydania m.st. Warszawie nieruchomości położonej przy ul. Łomżyńskiej 44. Mieszkańcy zwrócili się do Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami o ustalenie wysokości czunszu komunalnego i podanie konta na które można będzie wpłacać czynsz. ZGN oświadczył, że stara się o odzyskanie budynku, jednak odmówił ustalenia nowej wysokości czynszu do momentu przejęcia nieruchomości. Dyrektor ZGN stwierdziła też:

    „Przedmiotowa decyzja Komisji Reprywatyzacyjnej nie zawiera postanowienia nakazującego niezwłocznego przejęcia nieruchomości w zarząd miasta i nie rozstrzyga ostatecznie o stanie prawnym nieruchomości przy ul. Łomżyńskiej 44. […] W tej sytuacji Zakład nasz nie ma podstaw prawnych do przejęcia nieruchomości w zarząd i administrację.”

    Rzeczywiście w decyzji Komisji Weryfikacyjnej zabrakło postanowienia o nakazaniu m.st. Warszawie przejęcia zarządu nad nieruchomością. Takie postanowienie figuruje na przykład w decyzji dotyczącej kamienicy przy ul. Nowogrodzkiej 6a (Postanowienie nr. III R 13/17 z dnia 28 marca 2018 r.). Nieruchomość przy Nowogrodzkiej 6a wróciła do miasta tylko teoretycznie, bo nadal zarząd nad nią sprawuje spółka Jowisz, jednak lokatorzy płacą czynsz do śródmiejskiego ZGN w wysokości czynszu komunalnego.

    Administrator budynku przy Łomżyńskiej 44 (Administrator sp. z o.o.) domaga się od lokatorów wpłacania czynszów na dotychczasowe konta. Wygląda więc na to, że Komisja nie poprawiła w niczym losu lokatorów kamienicy, którzy będą traktowani jak wszystkie inne ofiary dzikiej reprywatyzacji.

  • Mieszkania2030 i zaplanowany głód mieszkaniowy

    Urząd miasta stołecznego Warszawy oddał do konsultacji społecznych program Mieszkania2030. Program dotyczy wieloletniego planu budowy, rozwoju i modernizacji zasobów mieszkaniowych Miasta. Projekt w swojej najnowszej wersji jest dostępny na stronie Urzędu.

    Komitet Obrony Praw Lokatorów wielokrotnie wypowiadał się na temat programu, oceniając go bardzo negatywnie. Krytykowaliśmy przede wszystkim brak korekty dotychczasowych wad polityki lokalowej miasta (w tym zbyt niskich kryteriów dochodowych), braku rozpoznania rzeczywistej skali zapotrzebowania na lokale i – co za tym idzie – zaniżonych planów rozbudowy. Wdrożenie projektu gwarantować będzie utrzymanie sztucznego głodu mieszkaniowego w Warszawie, oraz skaże lokatorów na kolejne lata wegetacji i chorób w niedogrzanych i zagrzybionych lokalach.

    Projekt został przez nas skrytykowany tutaj: https://lokatorzy.fediblog.pl/projekt-mieszkania-2030-nie-rokuje-poprawy-sytuacji-mieszkaniowej-warszawiakow/

    Poniżej, prezentujemy dodatkowe uwagi, które dotyczą najnowszych zmian w projekcie:

    Zobacz też:

    https://lokatorzy.fediblog.pl/konferencja-prasowa-o-mieszkania2030/

    https://lokatorzy.fediblog.pl/klamstwa-ratusza-na-temat-liczby-mieszkan-komunalnych-i-socjalnych/

  • Środkowa 23: Mieszkańcy w stanie zagrożenia

    Kamienica przy ul. Środkowej 23 na warszawskiej Pradze-Północ stanowi zagrożenie dla życia swoich mieszkańców i musi zostać wysiedlona. Tak stwierdził w lipcu Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Pomimo to, do dnia dzisiejszego władze Dzielnicy nie zadbały o bezpieczeństwo lokatorów i nie zaproponowały im lokali zamiennych.

    Przeciekający dach i nieszczelne rury powodują ciągłe zawilgocenie stropów, co grozi ich zawaleniem. W fasadzie budynku widnieją niepokojące szczeliny, które cały czas się powiększają. Mieszkańcy są zrozpaczeni i nie wiedzą gdzie zwrócić się o pomoc. Władze są obojętne na ich los.

    Brak mieszkań zamiennych jest oczywiście skutkiem celowej polityki Rady Warszawy, która nie ma woli politycznej, by doprowadzić do rozwiązania notorycznych braków zasobów mieszkaniowych nękających Warszawiaków.

    [field name=”iframe”]

  • List otwarty do Rafała Trzaskowskiego i Pawła Rabieja

    Problemy reprywatyzowanych lokatorów nie zostały właściwie rozwiązane.

    Nasz list powstał po zapoznaniu się z materiałem opublikowanym w TVN24, zatytułowanym: Komisja weryfikacyjna wprowadziła niesamowity bałagan.

    Pragniemy skomentować kilka kwestii poruszonych w tym artykule, dotyczących ofiar reprywatyzacji. Mamy nadzieję, że nasze uwagi przyczynią się do refleksji i spowodują dalszą dyskusję na ten temat. Zależy nam przede wszystkim na tym, by nie doszło do dalszego pogorszenia i tak już tragicznej sytuacji lokatorów.

    Rekompensaty

    W artykule czytamy:

    Rafał Trzaskowski, nowo wybrany prezydent Warszawy jest zdania, że potrzebna jest ustawa, która zapewni rekompensaty dla poszkodowanych w tak zwanej aferze reprywatyzacyjnej.

    Na pewno korzystne byłoby uchwalenie takiej ustawy, która zapewniłaby rekompensaty wszystkim lokatorom poszkodowanym przez reprywatyzację, a nie tylko tym, którzy zamieszkiwali w kamienicach, gdzie można udowodnić nielegalne działania. Jednak projekt autorstwa Ratusza jest dalece niesatysfakcjonujący. Jak już komentowaliśmy, jego założenia są takie, że odszkodowanie zostanie przyznane tylko tym lokatorom, którzy:

    • wnioskowali o nowy lokal, ale go nie otrzymali
    • spełnili kryteria dochodowe
    • nie mają tytułu prawnego do innego lokalu

    Naszym zdaniem, te kryteria muszą ulec zmianie ponieważ:

    • Nie wszyscy lokatorzy chcieli wnioskować o nowy lokal (czemu mieli to robić, skoro budynki zostały nielegalnie zreprywatyzowane?)
    • Urzędnicy obsługujący mieszkańców notorycznie odmawiali przyjęcia wniosków od wielu lokatorów lub przekazywali im nieprawdziwe informacje, co powodowało, że rezygnowali ze składania wniosków

    Wadliwa polityka mieszkaniowa Miasta kierowała się zasadą, że nie przyznawano lokali osobom, które nie miały wypowiedzianych umów najmu lub czynszu w wysokości poniżej 3% tzw. stawki odtworzeniowej. W rezultacie, wielu pracowników Dzielnic informowało lokatorów, że nie ma sensu, by składali wnioski, a nawet odmawiali ich przyjęcia. W wielu podobnych sytuacjach odmówiono lokatorom jakiejkolwiek pomocy, nawet gdy byli w tragicznym położeniu i spełniali kryteria pomocy mieszkaniowej.

    Odmowa przyznania odszkodowań takim lokatorom byłaby kolejnym ciosem w ofiary reprywatyzacji.

    • Obecne kryteria dochodowe uprawniające do najmu lokalu od Gminy są zbyt niskie i wymóg spełnienia tego kryterium na obecnym poziomie jest niesprawiedliwy.
    • Sam fakt, że lokatorzy otrzymali lokal od Gminy nie powinien ich dyskwalifikować jako osób, którym przysługują odszkodowania. Lokatorzy niekiedy czekali latami na nowe lokale i w międzyczasie musieli płacić wysokie czynsze u prywatnego właściciela. Ponieważ Gminy nie chciały przyznawać nowych lokali bez wypowiedzenia umowy najmu (tylko częściowo zmieniło się to po wprowadzeniu nowelizacji dotyczącej tzw. „lokatora wrażliwego”), często sami urzędnicy radzili lokatorom, aby zadłużyli się u „prywiaciarza”. Niektórzy wpadli w ten sposób w pułapkę zadłużenia.

    Pierwszeństwo najmu

    Czytamy dalej:

    poszkodowani będą mieli pierwszeństwo, jeżeli chodzi o dostęp do mieszkań komunalnych i socjalnych

    Warto zwrócić uwagę, że poszkodowani lokatorzy już mają to „pierwszeństwo” – wraz z wieloma innymi osobami, które czekają na listach mając takie samo „pierwszeństwo”.

    Jak tłumaczyła naczelnik Wydziału Zasobów Lokalowych Pragi-Południe jednej z ofiar dzikiej reprywatyzacji, w jej dzielnicy są setki osób czekających na liście, a setki z nich też mają „pierwszeństwo”.

    Tzw. „pierwszeństwo” nie pomaga, jeśli wiąże się z perspektywą spędzenia jeszcze kilku lat u czyściciela, w nieludzkich warunkach, z podwyższonym czynszem i rosnącym zadłużeniem.

    Długi czas oczekiwania wiąże się ze zbyt małą liczbą budowanych i remontowanych lokali. Nie jest ona wystarczająca, żeby zaspokoić realne potrzeby. Doprowadzenie do takiej sytuacji było świadomą decyzją Rady Warszawy i warszawskiego Ratusza. Celem tej strategii było ograniczenie liczby osób zamieszkujących w zasobach Miasta przez stopniowe uszczuplanie tego zasobu.

    Choć znamy przypadki, gdzie lokatorzy naprawdę otrzymali dobrej jakości nowe mieszkania, niestety wiemy o wielu sytuacjach, gdzie proponowane mieszkania miały o wiele gorszy standard.

    Mówienie o „pierwszeństwie” świadczy dziś po prostu tylko o braku orientacji w problemach, których doświadczają lokatorzy, spowodowanych przez wadliwą politykę Miasta w ciągu ostatnich lat.

    Ustawa reprywatyzacyjna

    Teraz kilka uwag w kwestii ustawa reprywatyzacyjnej, czy też rozszerzenia tzw. „małej ustawy reprywatyzacyjnej”.

    To jasne, że potrzebujemy ustawy, która nie będzie pozwalać na zwrot kamienic z lokatorami. Nie powinno się zwracać budynków w naturze, szczególnie wielorodzinnych budynków mieszkalnych, niezależnie od tego, czy obecnie mieszkają w nich lokatorzy, czy nie. Ten postulat podyktowany jest praktyką Miasta polegającą na nieprzyznawaniu lokali w budynkach z roszczeniami i wysiedlaniu z nich lokatorów pod różnymi pretekstami, aby opróżnić te budynki na użytek „prywaciarzy”. W ten sposób uszczupla się potencjalne zasoby i pozostawia mieszkańców w budynkach, w które Miasto nie chce inwestować. Uważamy, że tylko przyjęcie ustawy zakazującej zwroty w naturze może realnie pomóc rozwiązać tę sytuację.

    Mamy nadzieję, ze głos lokatorów będzie słyszalny i że nie zostanie zignorowany przez nowe władze Ratusza.

    Komitet Obrony Praw Lokatorów

    Poniżej przedstawiamy projekt Ratusza ustawy o odszkodowaniach dla lokatorów i uwagi Komitetu Obrony Praw Lokatorów, które zostały przekazane na ręce przedstawicieli Ratusza.

  • Naczelnik Osowiecka oferuje zagrzybione lokale

    Praga-Południe słynie już z faktu, że lokatorzy czekają tam latami na ofertę lokalu komunalnego lub socjalnego, a wskazane lokale często urągają godności ludzkiej. Poniżej przedstawiamy zdjęcia lokalu zaoferowanego Gosi, samotnej matce z 8-letnią córką.

    Naczelnik Katarzyna Osowiecka idzie w zaparte i twierdzi, że lokal jest normalnym lokalem do remontu. Na portalu społecznościowym Facebook napisała: „To wskazanie wystawiłam ja. Zjęcia lokalu są prawdziwe. Tak właśnie wyglądają mieszkania pozostawione przez poprzednich mieszkańców. […] To są lokale do remontu, o czym zawsze informujemy!”

    Być może po remoncie całego budynku dałoby się tam mieszkać, ale na pewno nie po zwykłym skuciu tynków i odmalowaniu lokalu. To kolejny przykład pogardy urzędników dzielnicy Praga-Południe dla zdrowia lokatorów.

    [field name=”iframe”]

    11

    2

    31

    452

  • Blokada eksmisji na ul. Dymińskiej

    20181016_104725W dniu 16 października Komitet Obrony Praw Lokatorów wraz z działaczami Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów i Ruchu Sprawiedliwości Społecznej zablokował eksmisję niepełnosprawnego do lokalu tymczasowego.

    Domagaliśmy się nie tylko odroczenia eksmisji, ale także przekwalifikowania lokalu docelowego na lokal socjalny.

    Komornik odroczył eksmisję tylko do 31 października. W Urzędzie Dzielnicy domagaliśmy się, by eksmisja została odroczona przynajmniej do końca listopada. Decyzja w tej sprawie ma zostać podjęta przez Zarząd Dzielnicy. Zastępca Burmistrza oświadczył ponadto, że mieszkanie zostanie przekwalifikowane na lokal socjalny.

    Poniżej film z blokady eksmisji:

    [field name=”iframe”]