Lokatorzy z Wołomińskiej 22 postanowili dowiedzieć się, kto ukradł ich dach i kiedy zostanie odtworzony przez administrację. Początkowo odsyłano ich od Annasza do Kajfasza. Gdy urzędnicy zorientowali się, że sprawą interesują się dziennikarze, nagle okazało się że rozwiązanie jest blisko. Szkoda, że o niczym wcześniej nikogo nie informowano.
Niezależnie od powyższego, przyznajemy urzędniczce złoty ołówek za tekst: „Ja nie mogę mieć dobrej woli, muszę się dostosować do pewnych standardów”.
[field name=iframe]
Dodaj komentarz